Na początku marca Rosja nie zgodziła się na zmniejszenie wydobycia ropy. Miesiąc później zmienia zdanie i siada do rozmów. Co się stało?
Strategia, którą wybrano na początku marca, nie sprawdziła się. Możliwe, że rosyjska strona zakładała, że rezygnacja z porozumienia osłabi przemysł łupkowy w Stanach Zjednoczonych i spowoduje, że Waszyngton zmieni swoje stanowisko odnośnie do sankcji wobec Rosji. Nadzieje nie spełniły się, przemysł łupkowy w USA przetrwał, a cena ropy naftowej spadła do takiego poziomu, że nikt się tego nie spodziewał. Rosja musiała wrócić do dialogu.