Do kryzysu w Zjednoczonej Prawicy doszło w związku z głosowaniem nad tzw. Piątką dla zwierząt. Nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt nie poparła Solidarna Polska (głosowała przeciw) i Porozumienie (wstrzymało się od głosu). Dzień po głosowaniu politycy PiS - Marek Suski i Ryszard Terlecki - deklarowali, że koalicja rządząca de facto przestała w związku z tym funkcjonować.
W poniedziałek o sytuacji w koalicji dyskutowało kierownictwo PiS. Po zakończeniu obrad rzeczniczka PiS napisała, że "podjęto decyzje o zdecydowanych rozstrzygnięciach". "O szczegółach poinformujemy w stosownym czasie" - dodała.
Budka odniósł się do złożonego przez jego partię wniosku o wotum nieufności wobec ministra Zbigniewa Ziobry. Jak mówił Koalicja Obywatelska chce tym wnioskiem "obnażyć hipokryzję Kaczyńskiego i jego ludzi".
- Tam toczy się bezwzględna gra o stanowiska, wpływy. Opozycja jest od tego, by obnażać zamiary władzy - dodał Budka.
Lider Platformy Obywatelskiej podkreślił, że "gdyby Kaczyński chciał odwołać Ziobrę", to "nie liczyłby się z wnioskami opozycji". - Ta decyzja już dawno zapadła. To jest teatrzyk dla nas, by odwrócić uwagę od sytuacji w górnictwie, w służbie zdrowia, który ma przekonać, że nagle Jarosław Kaczyński nie lubi Ziobry, bo ten nie lubi zwierzątek - ironizował Budka.
Nawiązując do słów marszałka Tomasza Grodzkiego, który przed ogłoszeniem przez KO złożenia wniosku o wotum nieufności wobec Ziobry, mówił, iż jest przeciw takiemu rozwiązaniu, Budka stwierdził, że "dysonans w komunikacji wynikał z pewnego skrótu myślowego". - Umówiliśmy się z marszałkiem, on zabrał wcześniej głos, nie wiedział jaka jest ostateczna decyzja - dodał.
W kontekście sprzeciwu Solidarnej Polski wobec uchwalenia nowelizacji tzw. ustawy covidowej, na mocy której urzędnicy mieliby być zwolnieni z odpowiedzialności za działania podejmowane w związku z walką z epidemią w Polsce, Budka mówił, że Ziobro - jako minister - "ustawę 'bezkarność plus' wprowadza w życie każdego dnia".
- Dopóki prokuratorem generalnym będzie polityk, to projekt "bezkarność plus" nie potrzebuje żadnej ustawy - ocenił lider PO.