W poprzednim gabinecie premiera Mateusza Morawieckiego Michał Wójcik był wiceministrem sprawiedliwości. We wtorek został powołany na urząd ministra - członka Rady Ministrów. Polityk Solidarnej Polski był w Radiu Plus pytany o to, czym będzie się zajmował na nowym stanowisku.
- To jest jeszcze kwestia pewnych ustaleń politycznych - odparł.
- Będąc w Ministerstwie Sprawiedliwości dotknąłem bardzo wielu obszarów, nadzorowałem właściwie wszystkie departamenty poza jednym - mówił.
- Nie ukrywam, że kwestia dzieci jest taką kwestią, którą chciałbym się zajmować - oświadczył. Michał Wójcik dodał, że na stole leży też kwestia "tożsamości europejskiej, spraw europejskich".
Czy sprawą dzieci Wójcik miałby zajmować się w takim wymiarze jak w Ministerstwie Sprawiedliwości? Minister odparł, że miałby działać tak, aby wspierać instytucje, które "zajmują się tego typu sprawami" - jak resort sprawiedliwości, rodziny czy Rzecznik Praw Dziecka. Jego funkcja miałaby być "uzupełniająca" i nie polegać na tym, by "zastępować kogokolwiek".
Czego dotyczyć miałyby "kwestie tożsamości europejskiej"? Pytany o to Wójcik powiedział, że "to kwestia dosyć szeroka". - Nie chodzi tutaj o sferę kultury, bo pojęcie jest bardzo uniwersalne, tylko bardziej kwestie dotyczące polityki, czyli takie ujęcie polityczne. Z tożsamością europejską jest np. związana kwestia pewnych wolności, swobód obywatelskich, różne obszary, które są definiowane przez traktaty europejskie - zaznaczył.
Dopytywany dodał, że tożsamością europejską zajmowałby się "w kontekście pewnych spraw obywatelskich". - Ta instytucja, minister bez teki, czyli bez działu administracji rządowej, ma pełnić rolę uzupełniającą - podkreślił.
Michał Wójcik był też pytany, nie uważa za mało profesjonalne to, że po zaprzysiężeniu wciąż nie wie, czym będzie się zajmował.
- Zapewniam, że nie będę patrzył w sufit siedząc w KPRM - zadeklarował.
- Wymaga to jeszcze pewnych uzgodnień politycznych. Myślę, że to jest kwestia najbliższych dni - powiedział dodając, że "pomysłów w głowie" ma sporo.