Lider Korei Północnej szykuje bardziej spektakularne powitanie dla 46. prezydenta USA. Zdaniem amerykańskich ekspertów jeszcze przed inauguracją Joego Bidena 20 stycznia może przeprowadzić próbę międzykontynentalnej rakiety (ICBM), takiej, która pozwoliłaby na bezpośredni atak jądrowy na Amerykę. To byłoby dla Pjongjangu ustawienie pozycji wyjściowej w relacjach z Waszyngtonem, które zapowiadają się dla Korei Północnej źle. Pod osłoną teatralnych spotkań z Donaldem Trumpem Kim Dzong Un zdołał znacznie rozbudować swój arsenał jądrowy. Teraz stojący przed widmem głodu kraj może się jednak spodziewać ze strony USA radykalnych sankcji. Na razie nowego prezydenta nie uznaje.