W środę przed Sejmem miał się odbyć protest Strajku Kobiet w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Teren zabezpieczyli policjanci i żołnierze Żandarmerii Wojskowej, ustawiono barierki. Ul. Wiejska była wyłączona z ruchu, dojścia do Sejmu odcięły kordony policji. Demonstranci zebrali się wieczorem na Placu Powstańców Warszawy.
- Wolałbym, żeby pan marszałek Czarzasty zamiast przebywać wśród uczestników protestu, siedział z nami i głosował - skomentował w rozmowie z TVN24 Michał Wójcik.
- Nie było tak, jak mówili posłowie Lewicy, że wicemarszałek Czarzasty został pobity - dodał.
Wiceminister sprawiedliwości komentował również weto polskiego rządu w sprawie unijnego budżetu. - Trudno powiedzieć, dlaczego politycy zachodniej Europy zdecydowali się, by zmienić zasady gry - powiedział.
- Weto jest normalnym instrumentem, o którym w czasie negocjacji wspominał nawet premier Holandii - dodał.
– Nie dawniej niż dwa lata temu, na państwa antenie, w „Faktach po faktach” pan Donald Tusk mówił o tym, że złe by było połączenie praworządności z mechanizmem przekazywania środków – przypomniał Wójcik.
Kaczyński do opozycji w Sejmie: Macie krew na rękach
– Pan prezes nawiązywał między innymi do podżegania przez polityków opozycji, niektórych, do wychodzenia, wie pan, na ulicę. Czy to jest normalne w czasach pandemii, gdzie 600 osób dziennie umiera? Czy to jest normalne? - pytał Wójcik.
- Prezes mówił to w tym kontekście, że to jest niedopuszczalne. Ma prawo to powiedzieć i bardzo dobrze. Biłem brawo właśnie, że pan prezes to powiedział. Znakomite było to wystąpienie. A państwo nie zauważacie, że opozycja krzyczała i co krzyczała w tym czasie - dodał.