„Nie ma i nie było żadnych rozmów o połączeniu” - podkreślił Hołownia. Wcześniej w programie #RZECZoPOLITYCE były kandydat mówił w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem, że „nie ma takich planów i nie ma takich rozmów”. 

- Rozmawialiśmy z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem bodaj półtora miesiąca temu o szerokich, ogólnych polach, na których możliwa byłaby współpraca, ale nie podjęliśmy żadnych tego typu działań. PSL ma swoją agendę, my mamy swoją - mówił Hołownia.

- W tej chwili naszym głównym zadaniem jest przekonanie ludzi, że jesteśmy propozycją, a nie opozycją – z całym szacunkiem oczywiście dla opozycji. Musimy mieć bardzo konkretny pomysł – na ochronę zdrowia, edukację, klimat i na to wszystko, co demokrację stanowi - dodał.

Pytania o możliwość współpracy Polski 2050 Szymona Hołowni z Polskim Stronnictwem Ludowym pojawiły się po wywiadzie, jakiego Jarosław Sachajko udzielił radiowej Jedynce. - PSL może chcieć zmienić towarzysza walki politycznej, czyli przesiąść się do koalicji z panem Hołownią, bo inne powody są abstrakcyjne, są po prostu miałkie - przekonywał poseł, który do Sejmu dostał się w 2015 roku z listy Kukiz'15.

Sachajko pytany o przyszłość własnego ugrupowania i tego, czy czy jest zwolennikiem współpracy ze Zjednoczoną Prawicą, odparł, że „jak najbardziej”, dodając, że „postrzega politykę” jako „racjonalne działanie dla dobra wspólnego”.