– Nie idziemy do pracy, pewnie obetną nam zapłatę – powiedział zagranicznym dziennikarzom jeden z pracowników fabryki tekstylnej w największym mieście Mjanmy (inaczej Birmy) – Jangonie (Rangun).
Większość informacji z Birmy pochodzi jednak z sieci społecznościowych. 1 lutego birmańska armia dokonała zamachu stanu i aresztowała cywilne władze, w tym prezydenta Win Myinta oraz premiera, laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla z 1991 roku Aung San Suu Kyi. W sumie zatrzymano podobno ponad 130 polityków i urzędników (w tym 24 ministrów i deputowanych). Do więzienia trafił też jeden cudzoziemiec, Australijczyk Sean Turnell. Ekonomista był doradcą rządu pani Aung San Suu Kyi, nie jest jasne, dlaczego wojskowi go zatrzymali.