Dwa tygodnie temu z Porozumienia usunięto Kamila Bortniczuka i Adama Bielana. Wcześniej doszło do zawieszenia Bielana w prawach członka partii.

Obaj usunięci z Porozumienia politycy uważają tę decyzję za nieważną ponieważ - w ich ocenie - zarząd partii został jesienią 2020 roku poszerzony niezgodnie ze statutem, a sam Jarosław Gowin, przewodniczący ugrupowania, w istocie nie jest już prezesem Porozumienia od 2017 roku, gdyż jego trzyletni mandat na tym stanowisku nie został przedłużony.

W piątek lider Porozumienia Jarosław Gowin złożył wniosek o usunięcie z ugrupowania 8 członków - a sąd koleżeński przychylił się do tego wniosku. Wśród wykluczonych z partii są: wiceszef resortu do spraw funduszy i polityki regionalnej Jacek Żalek, minister w KPRM ds. samorządu terytorialnego Michał Cieślak i wiceminister aktywów państwowych Zbigniew Gryglas.

Z Porozumienia wyrzucono również: Włodzimierza Tomaszewskiego, Karola Rabendę, Magdalenę Błeńską, Pawła Skotarka, Andrzeja Walkowiaka.

- W Porozumieniu jest ewidentny kryzys - stwierdził Ziobro komentując kryzys w partii tworzącej Zjednoczoną Prawicę.

Ziobro podkreślał, że Solidarna Polska jest "zaskoczona sytuacją w Porozumieniu".

Jednocześnie minister sprawiedliwości apelował, by "nie przenosić sporu w Porozumieniu na całą Zjednoczoną Prawicę".

– Wewnątrz rozmaitych środowisk politycznych czy koalicji zdarzają się różne poglądy, opinie, czasami spory. Nikt się nie cieszy, jeśli spory wewnątrz środowisk czy koalicji narastają. Zagraża to jej stabilizacji - stwierdził przy tym Ziobro.

- Umiejętne rozwiązywanie konfliktów powinno być cechą polityków – podsumował.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Ziobro zadeklarował też, że Solidarna Polska "nie chce wkraczać w obszar odpowiedzialności innego ugrupowania".