O szukaniu "pięciu uczciwych" Budka mówił na konwencji programowej Platformy Obywatelskiej na początku lutego. Przewodniczący PO stwierdził wówczas, że "potrzeba pięciu uczciwych, pięć osób, które przejdą na jasną stronę mocy i wtedy przedterminowe wybory są całkiem realne".

W TVN24 Budka był pytany jak toczą się te rozmowy.

- Polityka to nie wyścig - stwierdził w odpowiedzi. - To ciężka rozmowa o przyszłości - dodał. Mówił też, że "rowy" między opozycją a obozem władzy są głębokie i "trzeba trochę czasu, by je zasypać".

Jednocześnie przewodniczący Platformy stwierdził, że wierzy w to, iż uda mu się zakończyć rządy Zjednoczonej Prawicy.

Budka podkreślił jednocześnie, że woli pracować nad tym "w ciszy", a nie "w świetle kamer, gdy to nie wychodzi".

Mówiąc o możliwości przyspieszonych wyborów parlamentarnych w Polsce Budka stwierdził, że taki scenariusz przewidywałby "utworzenie rządu technicznego". Dodał, że "bardziej prawdopodobny" wariant to "wybory w terminie i duże porozumienie opozycji".

Czy w stworzeniu rządu technicznego miałby pomóc Jarosław Gowin i jego Porozumienie?

- Jarosław Gowin wielokrotnie deklarował, że jest po stronie wartości. Dlatego publicznie można zadać pytanie, co jeszcze robi w Zjednoczonej Prawicy, gdzie te wartości zostały absolutnie podeptane - odparł Budka.