"Będzie posiedzenie Rady Ministrów i będziemy decydować jakie następne kroki podjąć (w związku z katastrofą samolotu) - mówił rano wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna. Posiedzenie rządu poświęcone będzie tylko sprawie wypadku.
Zapowiedział, że Rada Ministrów zbierze się po powrocie premiera Donalda Tuska, który w nocy udał się na miejsce wypadku. "(Rząd zbierze się) zaraz po powrocie premiera. Czekamy na sygnał z Kancelarii Premiera" - dodał Schetyna.
Zapewnił, że rząd będzie się angażował w pomoc rodzinom ofiar.
Odnosząc się do informacji medialnych, że brakowało koordynacji działań między służbami ratowniczymi cywilnymi i wojskowymi, Schetyna powiedział, że w jego ocenie służby działały prawidłowo.
"Cokolwiek by nie mówić, na akcję ratunkową było za późno. (...) Uważam, że służby działały dobrze. Widziałem to z bliska, widziałem też sposoby powiadamiania. Wszystko było w porządku" - podkreślił wicepremier.
"To jest ogromna strata. Każda śmierć boli, ale ta szczególnie, bo zginęli najlepsi z najlepszych - ludzie, którzy byli odpowiedzialni za polskie lotnictwo" - dodał Schetyna.
Wojskowy samolot transportowy CASA C-295M wczoraj wieczorem rozbił się w okolicach Mirosławca (Zachodniopomorskie). W wypadku zginęło 20 osób.