Mówiąc Onetowi o swej przyszłości politycznej, Palikot zaznacza, że "warto się bić o to, żeby być prezydentem, premierem i szefem partii, a wszystkie inne stanowiska muszą być elementem zespołowego ustalenia". - Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że premierem będzie Tusk jeszcze przez 6 lat, a co będzie po Tusku, to zobaczymy - mówi.
Chciałby pan być po Tusku? Oczywiście, że tak - odpowiada.
[srodtytul]SLD lepsze niż PSL[/srodtytul]
Wiceszef klubu PO w wywiadzie dla Onet.pl ocenia, że od koalicji z PSL lepsza byłaby z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. - Z SLD można więcej. Wydaje mi się, że jeden i drugi partner jest trudny z racji swojego mocnego osadzenia na niskich poziomach władzy administracyjnej i samorządu i roszczeniami z tym związanymi. Oni mają takie duże kadry roszczeniowe, które się za nimi ciągną, ale z drugiej strony wydaje mi się, że chyba tak, że z SLD można by było więcej - opowiada.
[srodtytul]Zwiadowca i harcownik PO[/srodtytul]
- Snucie innych scenariuszy koalicyjnych niż obecne nie jest potrzebne - upomina swego stronnika w prawyborach Bronisław Komorowski. Według marszałka Sejmu wiele wskazuje na to, że po wyborach parlamentarnych Platforma może obejść się bez koalicji, ale współpraca z ludowcami mogłaby się przerodzić w trwalszy sojusz.
- Janusz Palikot to zwiadowca i harcownik Platformy Obywatelskiej - ocenia wicepremier Waldemar Pawlak (PSL) i sugeruje, by w tym kontekście odczytywać wypowiedzi polityka PO. - Trzeba to traktować na serio, bo strzały Palikota nie są strzałami na wiwat, ale są dobrze przygotowane - dodał Pawlak.