– Prokuratorzy, którzy badali tę sprawę, działali w pełni rzetelnie i tak, jak powinni działać. Weryfikowali zeznania innych osób i nie można czynić im z tego zarzutu – przekonywał Zbigniew Ziobro. Ubolewał, że Blida popełniła samobójstwo.
– Ale w tej sprawie wszystko odbywało się zgodnie z prawem – mówił. – Jeśli szukacie odpowiedzialnych za dramat Blidy, to proszę ich szukać we własnym środowisku. To lewica jest odpowiedzialna za tolerowanie korupcji w Polsce – podkreślał były minister sprawiedliwości.
Już na wstępie swych zeznań zaznaczył też, że w sprawie Blidy na prokuratorów nikt nie wywierał żadnych nacisków.
– Działali w tej sprawie w pełni samodzielnie, a decyzję o zatrzymaniu podjęli na podstawie zebranych dowodów – zapewniał Ziobro.
Posłowie dopytywali go o zainteresowanie polityków PiS sprawą Blidy. Były minister przekonywał, że nigdy nie była ona tematem spotkań u premiera Jarosława Kaczyńskiego.
O tym, że takie spotkania się odbywały, mówili wcześniej inni świadkowie komisji.
– Jeśli nazwisko Blidy się pojawiało, to jedynie wśród innych wątków dotyczących afery węglowej – zapewniał Ziobro.
Od początku przesłuchania między nim a szefem komisji Ryszardem Kaliszem (SLD) iskrzyło.
– Dlaczego w dniu śmierci Blidy okłamał pan Sejm, mówiąc, że nic pan o niej nie wiedział, skoro z zeznań innych świadków wynika, że miał pan wiedzę w tej sprawie? – dopytywał Kalisz.
– Jeśli pan się nie wycofa z tego zarzutu, pozwę pana do sądu – ripostował Ziobro. Twierdził, że o sprawie słyszał, ale nie znał jej szczegółów. – Jest różnica między wiedzą, że sprawa istnieje, a jej znajomością – mówił.
– Pan by wszystkich przeciwników politycznych widział w więzieniu – irytował się Kalisz.
Skąd taka nerwowość u szefa komisji? – Ziobro próbuje wszystkim wmówić, że ze sprawą Blidy nie ma nic wspólnego, a to nieprawda! Za jego rządów cały system był nastawiony na szukanie układu, którego Blida miała być elementem – wyjaśniał Kalisz.
Zdaniem zasiadającego w komisji Wojciecha Szaramy (PiS) irytacja jej szefa wynika z faktu, że zeznania Ziobry obaliły jego tezę, że Blida była jedynie ofiarą politycznej nagonki. – Ziobro punkt po punkcie obalił tę tezę – stwierdził Szarama.
Po ośmiu godzinach zeznań przesłuchanie Ziobry przerwano. Komisja ma je kontynuować za trzy tygodnie. Zdaniem Kalisza już jednak widać, że konieczna będzie konfrontacja byłego ministra z Jarosławem Kaczyńskim.
– Jestem o nią zupełnie spokojny, ponieważ większość świadków nie zeznaje inaczej jak ja – odpowiada na to Ziobro.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora:
[mail=k.manys@rp.pl]k.manys@rp.pl[/mail][/i]