Reklama

Piła: wybory przed wyborami

W niedzielę do urn pójdą mieszkańcy Piły i okolic. Wybiorą senatora. Zajmie miejsce polityka PO, który został prezydentem miasta

Aktualizacja: 04.02.2011 02:46 Publikacja: 04.02.2011 02:44

Piłę trudno zaliczyć do kluczowych miejsc na politycznej mapie Polski. W dodatku nowo wybrany senator będzie sprawował mandat kilka miesięcy. Ale część partii uznała, że naprawdę jest o co walczyć.

SLD zorganizowało w Pile wyjazdowe spotkanie klubu. Liderzy partii ruszyli w teren, by spotkać się z wyborcami.

– Miało to związek z budowaniem przez nas nowego programu. Ale też chcieliśmy promować naszego kandydata Zbigniewa Ajchlera – podkreśla poseł Leszek Aleksandrzak, szef Sojuszu w Wielkopolsce, który wczoraj podsumował kampanię lewicy. – Dla nas te wybory będą stanowiły przetarcie przed jesienną batalią. Poza tym nie mamy swojego senatora. Jeśli Zbigniew Ajchler uzyskałby mandat, moglibyśmy stworzyć klub parlamentarny, a nie tylko poselski – zaznacza.

Jest jeszcze jeden powód – walka toczy się o mandat po senatorze PO. Piotr Głowski został prezydentem Piły.

– Premier Donald Tusk mówił niedawno, że Platforma nie ma z kim przegrać. A my chcemy mu udowodnić, że jednak przegrać może – podkreśla Aleksandrzak.

Reklama
Reklama

Kandydatką PO w niedzielnych wyborach będzie radna wojewódzka Małgorzata Janyska. Do głosowania na nią zachęcał m.in. goszczący w Pile marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna. – To kandydatka, z którą wiążemy duże nadzieje, także na przyszłą kadencję parlamentu – podkreśla Jadwiga Rotnicka, senator z Wielkopolski wchodząca w skład zarządu partii. – Oczywiście wybory to loteria, ale czekamy na nie ze spokojem. Powiem nawet, że z małą nutką pewności.

Kandydatkę PO poparł PJN.

Platformie i SLD na pewno nie zagrozi PiS, który nie wystawił reprezentanta. Ugrupowanie nie uzbierało wystarczającej liczby głosów, by go zarejestrować. – To nie był nasz priorytet – przekonuje poseł Maks Kraczkowski.

Swojego kandydata ma natomiast PSL. To Leszek Łochowicz.

Wszystkich pogodzić może Henryk Stokłosa, który startuje pod szyldem własnego komitetu. Były senator, jak za dawnych czasów, składa wiele obietnic. Kilkanaście dni temu przyrzekł czterem pilskim klubom sportowym, że co rok będzie im dawał półtora miliona do podziału. Warunkiem jest jednak społeczne poparcie. Podobne deklaracje według „Głosu Wielkopolskiego” miał składać klubom w innych miastach.

Stokłosa to jeden z najbogatszych Polaków. Przez 16 lat był senatorem. Teraz jest oskarżony o szereg przestępstw, w tym korupcję. Jego proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Poznaniu.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Partie widmo Zbigniewa Ziobry. Co ukrywają Solidarna i Suwerenna Polska?
Polityka
Wicepremier o relacjach Polski z USA: Współpraca, nie poddaństwo
Polityka
Sondaż: Fotel wicepremiera dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz? Znamy zdanie Polaków
Polityka
Sondaż. Polacy zgodni w ocenie kariery politycznej Szymona Hołowni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama