Czytaj też: Ziemkiewicz o żartach Globisza
Znany aktor Krzysztof Globisz bawił się intonacją i modulował swój głos, witając zaproszonych gości.
Wielu wprawionych było w konsternację. Obecny na sali premier Donald Tusk musiał być zaskoczony kiedy Globisz stwierdził: - I teraz zapraszam na scenę pana premiera Tuska. Po czym niemal wrzasnął: - Teraz!
Znany ze świetnych wystąpień publicznych Tusk wyglądał na scenie na nieco zagubionego i lekko rozbawionego. - Szczerze powiedziawszy, przygotowałem kilka poważnych słów, bo okoliczność jest nadzwyczaj poważna, ale jestem pod takim wrażeniem powitania przez pana profesora Globisza nas wszystkich, że muszę pozbierać te wątki na nowo - wyznał Tusk, a jego słowa na sali wywołały śmiech.
- Panie premierze, za idiotę robię tu ja - wtrącił Globisz.
Tusk nie zdecydował się na ripostę. - Ktoś mnie przestrzegał, kiedy leciałem tutaj do Krakowa, że... - wyznał premier. Szybko jednak dodał: - Nie, nie będę...
Kilka godzin po uroczystości premier został zagadnięty o całe zajście przez dziennikarzy. - Ja byłem absolutnie wytrącony, jakby z rytmu. Nie, no fajne było. Chociaż, jak w pewnym momencie mi przerwał i powiedział "idiotę to ja tu miałem udawać", to już było hardcorowo, ale mi pasuje - zapewniał premier, dodając że ceni kunszt improwizatorski Globisza.