Jan Rokita wycofał się z polityki przed wyborami w 2007 r., po tym gdy jego żona – w trakcie jego kampanii wyborczej w PO – objęła stanowisko doradcy prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Jak dowiedziała się „Rz", niektórzy konserwatywni politycy Platformy namawiają go do powrotu do czynnej polityki.
– Nad powrotem się nie zastanawiam – odpowiada sam zainteresowany na nasze pytanie. Nie chce powiedzieć, czy jakieś propozycje są mu składane.
Otwarcie do namawiania go przyznaje się zdymisjonowany niedawno z funkcji ministra sprawiedliwości Jarosław Gowin. – Polska polityka dużo traci na nieobecności takich postaci jak Rokita – mówi „Rz". – Nie jest tajemnicą, że się spotykamy. Często mu powtarzam, że powinien wrócić.
Gowin przyznaje, że Rokita na razie nie wyraża tym zainteresowania. – Ale ja jestem cierpliwy – podkreśla.
Uchodzący za lidera frakcji konserwatywnej w Platformie Jarosław Gowin sam do polityki trafił dzięki Rokicie, który namówił go do startu w wyborach do Senatu w 2005 r. Dwa lata później po rezygnacji Rokity dostał po nim pierwsze miejsce w wyborach do Sejmu.
Jan Rokita obecnie wykłada w Krakowie. Ostatnio wydał książkę „Anatomia przypadku" – wywiad udzielony Robertowi Krasowskiemu. Opisał w nim Donalda Tuska jako niezwykle skutecznego, ale bezwzględnego i cynicznego polityka. Ujawnił również kulisy własnego dochodzenia do szczytu popularności w PO i to, jak był z partii wypychany.
— ast