Reklama

Mężczyzna podpalił się przed kancelarią premiera

56-letni mężczyzna podpalił się na ławce na przeciwko Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Został przewieziony do szpitala wojskowego przy ul. Szaserów, gdzie przebywa na oddziale klinicznym chirurgii plastycznej, rekonstrukcyjnej i leczenia oparzeń

Publikacja: 12.06.2013 13:19

Społeczeństwo

Społeczeństwo

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Do zdarzenia doszło około godziny 11:15 w al. Ujazdowskich od strony Ogrodu Botanicznego.

Rzecznik komendanta stołecznego policji asp. Mariusz Mrozek poinformował, że mężczyzna został przewieziony do szpitala na ulicy Szaserów i jest pod opieką lekarzy. Na pewno uległ poważnemu poparzeniu głowy.

Rzecznik placówki ppłk dr Grzegorz Kade w przesłanym komunikacie poinformował, że początkowo mężczyzna był przyjęty na szpitalny oddział ratunkowy, a następnie ze względu na charakter obrażeń przeniesiono go na oddział kliniczny chirurgii plastycznej, rekonstrukcyjnej i leczenia oparzeń. Został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Szpital za pośrednictwem policji próbował skontaktować się z rodziną mężczyzny, jednak bezskutecznie.

Pragnące zachować anonimowość źródło w stołecznej policji poinformowało, że mężczyzna pochodzi z województwa świętokrzyskiego i nie był wcześniej znany policji. Według źródła pacjent ma poparzone ponad 60 proc. powierzchni ciała, w tym poparzenia trzeciego stopnia.

Mężczyzna podpalił się prawdopodobnie łatwopalną cieczą siedząc na ławce na przeciwko kancelarii premiera. Nie ma na razie informacji o motywach, którymi się kierował.

Reklama
Reklama

23 września 2011 roku, były pracownika Urzędu Skarbowego Andrzej Ż, podpalił się przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Mężczyzna miał przy sobie list zaadresowany do premiera. Wskazywał w nim nieprawidłowości w działaniu urzędu skarbowego.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Dezerterzy nie zdali egzaminu z demokracji. Idziemy dalej
Polityka
Szymon Hołownia: Odeszli z Polski 2050, bo kierowała nimi nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz
Polityka
Jan Maria Jackowski dla „Rzeczpospolitej”: To trudny moment dla PiS. Nie mają skąd czerpać poparcia
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama