Reklama

Zalewska: Jarosławowi Kaczyńskiemu i Beacie Szydło się nie odmawia

To nie zarobki w Parlamencie Europejskim były powodem mojego kandydowania. Zawsze chciałam tam być - mówiła europosłanka PiS Anna Zalewska, gość Radia ZET.
Anna Zalewska

Anna Zalewska

Foto: Benoit Bourgeois/EP

amk

Zalewska chwaliła swojego następcę na stanowisku ministra edukacji, Dariusza Piontkowskiego, za dobrze przygotowanie szkół do powrotu dzieci po przerwie spowodowanej pandemią.

Jej zdaniem minister "radzi sobie dobrze, i to widać". Odpowiedzialność za dobrą organizację tego procesu jest wspólna, podkreśla, a jego przebieg w Polsce jest taki sam jak w całej Europie.

Była minister, która w Europarlamencie zajmuje się głównie sprawami środowiska, twierdzi, że to nie kwestie finansowe były powodem jej kandydowania do PE.

- Zawsze chciałam tam być i zajmuję się tym, czym zawsze chciałam się zajmować - mówi Zalewska. Przypomina, że jeszcze przed objęciem stanowiska szefowej MEN przez 7 lat zajmowała się energią odnawialną. Gdy po wyborach do PE, w których zdobyła mandat, została poproszona o rezygnację z niego i przeprowadzenie reformy edukacji, zgodziła się, bo "Jarosławowi Kaczyńskiemu i Beacie Szydło się nie odmawia".

Reklama
Reklama

Obecnie zalewska jest jedyną Polką w komisji PE ds. środowiska, pracującej nad prawem klimatycznym.

Zalewska pytana była także o głośna wypowiedź Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka, który stwierdził, że znane są przypadki, gdy "edukatorzy seksualni rozdają dzieciom tabletki na zmianę płci".

- Podczas mojego urzędowania nie było takich przypadków - stwierdziła.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Szymon Hołownia: Powinniśmy wziąć pieniądze i z SAFE, i od Glapińskiego
Polityka
Spór o SAFE po wecie prezydenta. Kancelaria Prezydenta zarzuca rządowi próbę obejścia prawa
Polityka
Był typowany na kandydata PiS na premiera. Prezydent Chełma walczy z rządem o 180 mln
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama