Ofertę rozmów Sojusz Lewicy Demokratycznej złożył Ryszardowi Kaliszowi już kilka tygodni temu. Według naszych informacji, jeszcze w tym tygodniu może dojść do jego spotkania z kierownictwem Sojuszu, które miałoby zaproponować stowarzyszeniu „Dom Wszystkich Polska" – założonemu właśnie przez Kalisza – podpisanie umowy o koalicji wyborczej.
Gdyby Ryszard Kalisz rzeczywiście dogadał się z Sojuszem, byłby to poważny cios przede wszystkim dla Twojego Ruchu. Janusz Palikot oświadczył bowiem w minioną sobotę, że Kalisz będzie otwierał warszawską listę kandydatów tej partii w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Tymczasem stowarzyszenie „Dom wszystkich Polska" w poniedziałek wieczorem ogłosiło na Twitterze, że Kalisz nie będzie kandydował w eurowyborach z list Twojego Ruchu.
Skąd ta różnica zdań? Według naszych informacji Kalisz gotów jest startować tylko z list Europy Plus, czyli porozumienia partii centrolewicowych, w tym formacji Janusza Palikota. Stowarzyszenie miało działać pod patronatem byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Europa Plus znikła jednak z przestrzeni publicznej w momencie, gdy Palikot rozpoczął przebudowę swojej partii i przemianował ją z Ruchu Palikota na Twój Ruch.
Partnerzy Europy Plus w nieoficjalnych rozmowach tłumaczyli, że Palikot zachowuje się nie fair, stawiając ich przed faktami dokonanymi i próbując zdominować całe porozumienie.
Przywódca Twojego Ruchu najwyraźniej nie zmienił postępowania, skoro ogłosił wiodących kandydatów do Parlamentu Europejskiego.
– A przecież w naszym porozumieniu jest wyraźnie napisane, że jedynki na listach Europy Plus wyznacza Aleksander Kwaśniewski, a nie Janusz Palikot – mówi nasz rozmówca.
Dementi Kalisza nie oznacza jednak, że warszawski poseł na pewno dogada się z Sojuszem. W tej partii usłyszeliśmy, że rozmowy z SLD mogą być po prostu elementem nacisku na Palikota, żeby nie wychodził przed szereg w porozumieniu Europa Plus.
Gdyby jednak strony się dogadały, byłaby to nie lada sensacja. Kalisz został bowiem wyrzucony z Sojuszu w kwietniu 2013 roku właśnie dlatego, że postanowił zaangażować się w budowę Europy Plus.
Członkowie SLD uznali wówczas, że oznacza to konflikt interesów, bo partia Leszka Millera nie chciała przystąpić do tego porozumienia z powodu obecności w nim Ruchu Palikota, który walczył i nadal walczy z Sojuszem o lewicowych wyborców.
Tym samym Europa Plus stawała się formacją konkurencyjną dla SLD.
Kalisz po wyrzuceniu był obrażony na Sojusz i nie szczędził byłym partyjnym kolegom gorzkich słów. Od pewnego czasu jednak powstrzymuje się od krytyki swojej dawnej partii.
O współpracy z formacją Leszka Millera poważnie myślą też Socjaldemokracja Polska kierowana przez Wojciecha Filemonowicza oraz Unia Lewicy. Obie mają szansę na podpisanie umowy o koalicji z SLD.
Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny Sojuszu, potwierdził w rozmowie z „Rz", że kilkanaście dni temu spotkał się z Filemonowiczem w Krakowie i rozmawiał o takiej formie współpracy.
Gdyby rzeczywiście doszło do sojuszu SLD z SdPl i Unią Pracy, oznaczałoby to nie tylko ostateczny koniec Europy Plus, ale też zepchnięcie Twojego Ruchu na pozycje partii liberalnej.