Reklama

Szułdrzyński porównuje konwencje Dudy i Komorowskiego

Kandydat PiS miał niezły początek kampanii prezydenckiej. Jeśli dalej tak pójdzie współpracownicy obecnego prezydenta i on sam będą musieli się sporo nagimnastykować
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa

Jeśli sztabowcy PiS stawiali sobie za cel sobotniej konwencji odróżnienie swojego kandydata od walczącego o reelekcję Bronisława Komorowskiego, w znacznej mierze udało im się ten cel osiągnąć.

Statecznemu prezydentowi przeciwstawili wizerunkowo młodego i dynamicznego kandydata, którego konwencja tryskała energią i wszczepiała w serca dość sfrustrowanych sondażami działaczy optymizm. Andrzej Duda pokazał na sobotniej konwencji, że nie startuje tylko po to, by czynić zadość zwyczajowi, że partia opozycyjna wystawia kandydata w wyborach prezydenckich. Starał się pokazać, że ma chęć na prawdziwą polityczna bitwę.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama