W połowie czerwca węgierski parlament wprowadził do konstytucji poprawkę, która ogranicza możliwość sprawowania funkcji premiera do maksymalnie 8 lat (dwóch pełnych kadencji). Co istotne, przepis sformułowano tak, aby uwzględniał kadencje sprawowane od 1990 r. W praktyce ma to całkowicie zablokować potencjalny powrót do władzy Viktora Orbána.

Orbán rządził Węgrami łącznie przez 20 lat (w latach 1998–2002 oraz nieprzerwanie od 2010 do 2026 r.). Nowe prawo uznaje jego limit za wyczerpany. Wprowadzenie poprawki było jedną ze sztandarowych obietnic wyborczych obecnego premiera Petera Magyara. Jego partia Tisza wygrała wybory parlamentarne w kwietniu, zdobywając większość konstytucyjną.

Czytaj więcej

Premier Węgier usuwa prezydenta. Magyar demontuje państwo Orbána

Co więcej, zmiany nie obejmują tylko premiera. Oprócz przedterminowego zakończenia kadencji prezydenta Tamása Sulyoka, parlament wprowadził limit trzech kadencji (maksymalnie 12 lat) dla posłów. Również w tym wypadku limit ten uwzględniać ma dotychczasowy łączny czas sprawowania funkcji posła. Oznacza to, że w kolejnych wyborach nie będzie mogła wziąć udziału spora liczba parlamentarzystów Fideszu. „Jest to najgłębsza zmiana ustrojowa od uchwalenia obowiązującej Ustawy Zasadniczej w 2011 r., a celem nowelizacji jest rozmontowanie instytucjonalnych i personalnych zabezpieczeń systemu stworzonego przez Fidesz” – komentował w swojej analizie Ośrodek Studiów Wschodnich.

Sondaż: Dwie trzecie Polaków za limitem kadencji na wzór węgierskiej reformy konstytucji

W sondażu, przeprowadzonym przez agencję SW Research, zapytaliśmy Polaków, czy chcieliby wprowadzenia podobnych przepisów także nad Wisłą. Jak wynika z badania, zwolennicy takich przepisów to ponad dwie trzecie respondentów (67,6 proc.).

Przeciwko ograniczeniu w liczbie kadencji premiera i posłów opowiedziało się 12,4 proc. ankietowanych, a co piąty pytany (20 proc.) nie ma w tej sprawie zdania. 

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

– Ograniczenie liczby kadencji za słuszne częściej uważają mężczyźni (70 proc.) niż kobiety (65 proc.). Odsetek respondentów wyrażających taką opinię wzrasta wraz z wiekiem (50 proc. – najmłodsi, 72 proc. – najstarsi). Limit kadencji powinien zostać wprowadzony według siedmiu na dziesięciu badanych posiadających wyższe wykształcenie (71 proc.) i podobnej części respondentów o dochodach mieszczących się w granicach 3001 zł – 5000 zł netto (73 proc.). Takie rozwiązanie popiera trzech na czterech badanych z miast liczących od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców (76 proc.) – komentuje wyniki sondażu Małgorzata Bodzon, Senior Project Manager w SW Research.

Tusk, Kaczyński, Kosiniak-Kamysz. Kto zniknąłby z Sejmu przy zmianie prawa

Gdyby wprowadzić w Polsce to rozwiązanie, premierem po kolejnych wyborach nie mógłby już być Donald Tusk, który łącznie sprawował tę funkcję dotąd ok. 9 lat i 7 miesięcy (w latach 2007-2014 i od 2023 r.). W teorii na niecałe dwa lata szefem rządu mógłby za to zostać Mateusz Morawiecki. 

Z Sejmem pożegnałoby się natomiast spore grono parlamentarzystów, łącznie z tymi najbardziej znanymi. Rekordzistą pod względem sejmowego stażu jest Marek Sawicki z PSL, który sprawuje mandat nieprzerwanie od inauguracji Sejmu II kadencji w 1993 r. Z funkcją posła musieliby się pożegnać także m.in. Tusk (6 kadencji), Jarosław Kaczyński (9 kadencji), Mariusz Błaszczak (5 kadencji), Antoni Macierewicz (8 kadencji), Władysław Kosiniak-Kamysz (3 kadencje), a nawet Krzysztof Bosak (3 kadencje). W kolejnych wyborach mogliby startować za to m.in. Morawiecki (dotąd 2 kadencje), Włodzimierz Czarzasty (2 kadencje), Sławomir Mentzen (1 kadencja), Szymon Hołownia (1 kadencja), Grzegorz Braun (2 kadencje) czy Adrian Zandberg (2 kadencje). 

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 18-19 sierpnia 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.