Sejm nie zgodził się w piątek na uchylenie immunitetu posłowi PSL Adamowi Dziedzicowi. Sprawa ma związek z prywatnym oskarżeniem jego kuzyna Artura Szweda, którego – jak wskazał pełnomocnik oskarżyciela –poseł Dziedzic miał pobić podczas imprezy imieninowej w święta Bożego Narodzenia 2024 r.
Za uchyleniem immunitetu Dziedzicowi zagłosowało 165 posłów, przeciw było 257, a od głosu wstrzymało się 8 posłów.
Bójka na imprezie rodzinnej. Sejm broni immunitetu Adama Dziedzica
W czwartek wieczorem sprawą posła PSL zajmowała się komisja regulaminowa. W debacie posłowie zwracali uwagę na niejasne okoliczności tego incydentu, w tym m.in. długotrwały konflikt między znającymi się od wielu lat mężczyznami.
Pełnomocnik Szweda podkreślał, że sprzeczka i bójka nie miały charakteru politycznego, a sprawę powinien rozstrzygnąć sąd. Natomiast sam Dziedzic twierdził, że Szwed wielokrotnie m.in. natarczywie domagał się, by poseł wykorzystał swoją pozycję do znalezienia mu pracy, a gdy ten odmawiał – miał go wielokrotnie obrażać i prowokować, co ostatecznie doprowadziło do awantury. Posłowie komisji w głosowaniu zdecydowali o negatywnej opinii dla wniosku o uchylenie immunitetu Dziedzicowi.
Czytaj więcej
Zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów Tomasz Ładny wszczął postępowanie dyscyplinarne i przedstawił zarzuty sędziom Jakubowi Iwańcowi, Rafałow...
Uchylenie immunitetu Wojciecha Króla. Wniosek Prokuratury Europejskiej
Sejm wyraził w piątek zgodę na pociągnięcie posła KO Wojciecha Króla do odpowiedzialności karnej, o co wnioskowała Prokuratura Europejska (EPPO). Jednocześnie Sejm nie zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła KO.
W sprawie posła Króla Sejm przeprowadził trzy głosowania. Dwa razy posłowie głosowali nad wnioskiem o wyrażenie zgody na uchylenie immunitetu politykowi KO, ponieważ Europejski Prokurator Generalny zarzuca politykowi KO popełnienie dwóch czynów zabronionych.
W pierwszym głosowaniu „za” było 436 posłów, „przeciw” 2, a od głosu wstrzymało się 3 posłów. W drugim głosowaniu „za” było 437 posłów, „przeciw” 2, a od głosu wstrzymało się 3 posłów.
Brak zgody na tymczasowe aresztowanie posła KO
Następnie Sejm decydował ws. wniosku o zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Króla. „Za” było 181 posłów, „przeciw” 251, a od głosu wstrzymało się 5 posłów.
Takie głosowanie zarekomendowała w środę Sejmowi komisja regulaminowa. Na jej środowym posiedzeniu obecna była europejska prokurator generalna Laura Kovesi, która powiedziała, że wniosek Prokuratury Europejskiej ws. uchylenia immunitetu Królowi „jest koniecznym etapem proceduralnym, który jest wymagany przez prawodawstwo unijne, jak i polskie”.
Czytaj więcej
Pominięcie polskiego Prokuratora Generalnego i niedopuszczalny podpis elektroniczny pod wnioskiem o uchylenie immunitetu posłowi KO - „Rz” ujawnia,...
Zarzuty korupcyjne i śledztwo EPPO ws. funduszy unijnych
Kovesi mówiła, że Prokuratura Europejska otworzyła śledztwo dotyczące „złożonego procesu korupcyjnego, który miał negatywny wpływ na interesy UE”, które obejmuje kilka osób podejrzanych o czyny związane z zarządzaniem funduszami przeznaczonymi na projekty unijne. Wskazała, że chodzi o zarzuty dotyczące korupcji i ingerencji w proces zamówień publicznych.
Na posiedzeniu komisji Paweł Śliz (Polska 2050) – który został obrońcą Króla wybranym spośród posłów – zarzucał europejskiej prokurator generalnej, że we wniosku o uchylenie immunitetu są braki i błędy formalne i nie ma przedstawionych żadnych dowodów na winę posła Króla.
Linia obrony Wojciecha Króla i zarzuty o błędy formalne
Sam poseł KO, który również zabrał głos, również krytykował wniosek Prokuratury Europejskiej, który zawiera według niego błędy, takie jak m.in. stwierdzenie, że obiecywał w 2023 roku komuś „załatwienie” posady dyrektorskiej, tymczasem – mówił Król – ta osoba sprawowała już taką funkcję od 2021 roku. Król powiedział też, że we wniosku skierowanym do Sejmu nie zarzuca mu się czynów, które pojawiły się w oficjalnym komunikacie Prokuratury Europejskiej. Mówił o łączeniu go z wydarzeniami, z którymi nie miał nic do czynienia, ocenił, że został „zarażony kontekstem”.
Obszernie opowiadał też o przeszukaniach swojego domu, stresie z tym związanym i konsekwencjach rodzinnych. Mówił, że wchodzono do jego domu m.in., gdy był w Sejmie, a służby o tym wiedziały.
Ponadto podnosił też, że jest przewodniczącym Rady Mediów Narodowych i ma „nienaruszalną kadencję”.
Afera w Tramwajach Śląskich. Komunikaty CBA i odpowiedź obrońców
Prokuratura Europejska na początku maja poinformowała o złożeniu wniosku ws. uchylenia immunitetu jednemu z czynnych posłów na Sejm RP. Nie podała wówczas, o kogo chodzi. Wskazała, że wniosek został złożony „w związku z podejrzeniem płatnej protekcji w ramach śledztwa (…) związanego z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii”. Potem okazało się, że wniosek dotyczył posła Króla.
Z kolei poseł 25 czerwca oświadczył, że treść wniosku „nie ma absolutnie nic wspólnego z oficjalnymi, sensacyjnymi komunikatami prokuratury”. „Brak w nim jakiegokolwiek związku z aferą korupcyjną w Tramwajach Śląskich, o której przez ostatnie tygodnie rozpisywały się media” – stwierdził poseł KO.
Król powiedział PAP, że „prokuratura pisała, że chcą mu postawić zarzuty płatnej protekcji przy ustawianiu przetargów na modernizację w spółce Tramwaje Śląskie”. – Wniosek w ogóle tego nie dotyczy. Zupełnie inny kaliber – podkreślił wtedy poseł.
CBA w komunikatach opisujących aferę w Tramwajach Śląskich pisała, że: „Z ustaleń śledztwa wynika również, że w kilku przypadkach korzyści finansowe przekazano posłowi. W związku z podejrzeniem płatnej protekcji Europejska Prokurator Generalna zwróciła się o uchylenie immunitetu temu politykowi”.
Pełnomocnicy posła Króla w lipcu wezwali CBA do sprostowania i przeprosin. Uważają, że komunikaty Biura spowodowały, że ich klient został powiązany w mediach z aferą korupcyjną dotyczącą Tramwajów Śląskich, co – ich zdaniem – nie wynika z materiałów sprawy. – Treść tych komunikatów konsultowaliśmy z Prokuraturą Europejską – odpowiedziało CBA. Pełnomocnicy wezwali więc do sprostowania i przeprosin Prokuraturę Europejską.
Zdaniem pełnomocniczki posła, adw. Marty Smołki publikowane przez Prokuraturę Europejską komunikaty sugerują, że jej klient „uczestniczył w opisanym mechanizmie korupcyjnym dotyczącym modernizacji infrastruktury tramwajowej, (...) a także w całokształcie mechanizmu korupcyjnego opisanego w komunikacie, mimo że taki zakres podejrzeń nie wynika z przedstawionych mu zarzutów ani dokumentów procesowych”. Wezwała również Laurę Kovesi „do niezwłocznego zaniechania naruszania dóbr osobistych” Króla oraz „usunięcia skutków dokonanych naruszeń”.
Czytaj więcej
Co najmniej do września Sejm odłożył prace nad rządowym projektem tzw. ustawy praworządnościowej forsowanym przez Waldemara Żurka. Od stycznia sejm...
Kim jest poseł Wojciech Król?
Wojciech Król jest posłem od 2015 r. W 2024 r. został przewodniczącym Rady Mediów Narodowych. Do połowy czerwca był wiceprzewodniczącym zarządu KO w woj. śląskim. Został odwołany z tej funkcji przez radę regionu. Pozostaje wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego KO.
EPPO podała, że jej śledztwo dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję w ramach zamówień w sprawie modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM). Przewidziane na to wsparcie z Funduszy Unijnych na lata 2021-2027 to 1,9 mld zł.