Co wiadomo w tej chwili, jeśli chodzi o sytuację w PiS? Pierwsze i najważniejsze jest to, że rozmowa „ostatniej szansy”, która rozpoczęła się w czwartek o 12:00 i trwała trzy godziny, zakończyła się – jak to podkreślają nasi informatorzy znający sprawę – „bez rozstrzygnięcia”. Brali w niej udział prezes PiS Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Jacek Sasin oraz sekretarz generalny PiS Piotr Milowański. Politycy z obozu Mateusza Morawieckiego – formalnie pozostający nadal w PiS – po spotkaniu poinformowali, że przedstawili 21 postulatów deeskalujących, ich zdaniem, zamieszanie wokół stowarzyszenia Rozwój Plus, ale do porozumienia nie doszło.
Stronnicy Mateusza Morawieckiego nie chcą podpisać tzw. „lojalek” czy rezygnować ze spotkania 31 lipca. I deklarują jednocześnie, że z PiS wychodzić nie chcą. W ich intencje nie wierzą natomiast rywale Morawieckiego i jego środowiska z PiS, którzy – jak wynika z naszych rozmów – są przekonani, że były premier i jego środowisko uznali już, że mają duże szanse na polityczny sukces poza PiS i na to już stawiają. Liczą, że uda im się osiągnąć dwucyfrowy wynik.
W tej chwili więc rozłam wygląda na nieuchronny, chyba że w ostatniej chwili wydarzy się coś przełomowego. – Daję 80 proc. szans, że nie będzie porozumienia – oceniał w czwartek, jeszcze przed rozmowami ostatniej szansy, rozmówca ze środowiska Morawieckiego.
Czytaj więcej
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach dojdzie do podziału na prawicy. Politycy ze środowiska Mateusza Morawieckiego liczą się z tym, że...
Czas mija o północy. Kaczyński podpisał już dokument
Kalendarz teoretycznie jest dość prosty. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami o północy w nocy z 23 na 24 lipca mija termin złożenia dokumentu zwanego „lojalką” o rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniach o charakterze politycznym. W mediach społecznościowych ukazał się nawet wpis rzecznika partii Rafała Bochenka pokazujący, że dokument podpisuje Jarosław Kaczyński.
Po upływie terminu ultimatum władze PiS mają zebrać się na posiedzeniu Komitetu Politycznego. Rafał Bochenek zapowiedział już, że stanie się to w przyszłym tygodniu. Ma wtedy dojść do „zatwierdzenia” członkostwa w partii na podstawie złożonych oświadczeń. Brak podpisanej „lojalki” ma być jednoznaczny z wykluczeniem z klubu i partii. – Mamy około 150 oświadczeń wśród samych posłów – mówił rano w RMF Jacek Sasin. To dużo biorąc pod uwagę, że klub PiS liczy obecnie 186 posłów. Politycy ze strony Mateusza Morawieckiego zakładają jednak, że jeśli przestaną być w PiS, to uda im się stworzyć klub w Sejmie, być może nawet z własnym wicemarszałkiem.
Czytaj więcej
Były premier Mateusz Morawiecki zadeklarował rezygnację z funkcji wiceprezesa PiS w zamian za zgodę Jarosława Kaczyńskiego na funkcjonowanie stowar...
Czy możliwy jest powrót do rozmów „ostatniej szansy”? O takiej wersji pisał w czwartek po południu portal Niezalezna.pl. – Nic o tym nie wiem – mówi nam krótko jeden ze zwolenników Morawieckiego. Również politycy z Nowogrodzkiej nie potwierdzają w tej chwili informacji o powrocie do rozmów.
Grill wywołał eskalację, ale konflikt w PiS trwa od dawna
W PiS konflikt między frakcjami trwa od miesięcy. Po jednej stronie politycy jak Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński czy Patryk Jaki, po drugiej – Mateusz Morawiecki i jego zwolennicy. Jest jeszcze grupa wokół samego Kaczyńskiego (w tym dawny „zakon PC” oraz politycy tacy jak Adam Bielan). Duża część polityków PiS nie jest zaangażowana w żadną z frakcji. I obserwuje sytuację eskalującą od miesięcy z dużym niepokojem czy wręcz zażenowaniem.
Ostatnia eskalacja to konsekwencja tego, że stowarzyszenie Morawieckiego Rozwój Plus organizuje spotkanie 31 lipca. To grill i debaty programowe m.in. o bezpieczeństwie czy gospodarce. W środowisku wokół Jarosława Kaczyńskiego zostało to odebrane jako eskalacja konfliktu, który do tej pory pozostawał – po wiosennym przesileniu – zamrożony co najmniej od kolacji u Adama Bielana 21 kwietnia 2026 r. Stowarzyszenie Morawieckiego Rozwój Plus zostało zarejestrowane w połowie maja, a informacje o grillu pojawiły się pod koniec czerwca.
Czytaj więcej
Mateusz Morawiecki odmówił podpisania oświadczenia o pozostaniu w PiS oraz rozwiązania stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Były premier miał również prze...
Były premier Mateusz Morawiecki lubi powtarzać, że lepiej prosić o przebaczenie niż pozwolenie. Na pewno nie prosił o pozwolenie przy budowie swojego stowarzyszenia. I pewnie dopiero w wyborach w 2027 r. okaże się – a przynajmniej przed rejestracją list – czy będzie musiał prosić o przebaczenie.