Minister odniosła się do kontrowersji wokół Szpitala Południowego w Warszawie. Zapewniła , że resort zdrowia zareagował natychmiast po pojawieniu się doniesień dotyczących kwestii medycznych i już 24 czerwca zlecono kontrolę konsultantowi krajowemu ds. ratownictwa medycznego.

– Zakres kontroli, który mógł być w gestii ministra zdrowia, pojawił się w doniesieniach medialnych wieczorem 23 czerwca. Już następnego dnia zleciłam kontrolę konsultantowi krajowemu ds. ratownictwa medycznego – powiedziała.

Według minister, obecnie w sprawie prowadzone są trzy kontrole. Pierwszą uruchomił nadzór właścicielski szpitala, drugą – od 15 czerwca – Narodowy Fundusz Zdrowia, a trzecią Ministerstwo Zdrowia.

Kontrola kwalifikacji personelu SOR

Jednym z głównych wątków sprawy są kwalifikacje osoby kierującej Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym. W wywiadzie padły pytania o sytuację, w której koordynatorem SOR miał być lekarz bez specjalizacji z medycyny ratunkowej.

– Szpitalny Oddział Ratunkowy powinien być kierowany przez osobę z dużym doświadczeniem i kwalifikacjami do zarządzania takim miejscem – zaznaczyła.

Jednocześnie wskazała, że na rynku od dłuższego czasu widoczny jest problem z dostępnością lekarzy posiadających specjalizację z medycyny ratunkowej.

Czytaj więcej

Koniec przesłuchania dr. Jędrzejewskiego. Trwało 9 godzin

Resort zdrowia oczekuje obecnie na wyniki kontroli NFZ, które mają pokazać, jakie dane dotyczące kwalifikacji personelu raportował Szpital Południowy.

Minister odniosła się również do zarzutów, że nieprawidłowości nie zostały wykryte wcześniej. Jak przypomniała, placówka była już wcześniej kontrolowana, również przez wojewodę, a kontrole nie wykazały uchybień.

Jednym z najważniejszych wątków rozmowy była kwestia czasu pracy lekarzy. Minister przyznała, że obecne przepisy nie przewidują górnego limitu godzin pracy w przypadku umów B2B.

Jak zaznaczyła, nawet jeśli kontrolerzy zauważą bardzo dużą liczbę przepracowanych godzin, obecnie nie mają podstaw prawnych, by uznać to za nieprawidłowość.

Czytaj więcej

Czy Dawid Kacprzyk mógł prowadzić działalność lekarską w miejskim szpitalu? Są wątpliwości prawne

– Ta sytuacja pokazuje, że powinniśmy wspólnie z samorządami zawodowymi rozważyć możliwość ustawowego wprowadzenia bezpiecznych limitów czasu pracy personelu medycznego – powiedziała.

Dodała, że temat wymaga pilnego uregulowania i potwierdziła, że właśnie w tym kierunku mogą pójść przyszłe zmiany legislacyjne.

Podkreśliła także, że do Ministerstwa Zdrowia wcześniej nie trafiały niepokojące sygnały dotyczące funkcjonowania SOR-u w Szpitalu Południowym.

Kontrola obejmuje „salonik”” w Szpitalu Południowym

W rozmowie poruszono także temat tzw. „saloniku”, z którego mieli korzystać politycy. Minister przyznała, że kontrola w tym zakresie wciąż trwa i nie ma jeszcze formalnych ustaleń.

– Do nas nie wpłynęły jeszcze żadne formalne wyniki – w tym ani konkretne nazwiska, ani konkretne ustalenia w tej sprawie – poinformowała.

Jak dodała, kontrola została rozszerzona o kolejne podmioty, co może wpłynąć na wydłużenie całego procesu.

Według obecnych założeń pierwsze wyniki kontroli prowadzonej przez NFZ powinny być znane za około półtora miesiąca. Jeśli jednak pojawią się nowe wątki, postępowanie może zostać przedłużone.