Anna Maria Żukowska oceniła postawę szefowej resortu zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy w kontekście afery dotyczącej Szpitala Południowego w Warszawie. Posłanka zarzuciła jej wielodniowe milczenie i brak politycznej siły przebicia.
– Jolanta Sobierańska-Grenda zaginęła w akcji. Pojawiła się dopiero wczoraj, a przez prawie tydzień główną twarzą odpierania ataków na Koalicję Obywatelską był eurodeputowany Bartosz Arłukowicz – niemający nic wspólnego z rządem. To dziwne, że premier uruchomił eurodeputowanego, a nie swoją minister – mówiła.
Zdaniem posłanki Lewicy, minister Grenda nie posiada osadzenia w żadnej partii politycznej, przez co nie potrafi „walnąć pięścią w stół” i jedynie wykonuje polecenia premiera. Samego Donalda Tuska Żukowska nazwała „kunktatorem”, który od miesięcy zwleka z podjęciem odważnych decyzji w sprawie ochrony zdrowia.
Dlaczego Lewica nie poparła Trzaskowskiego?
Żukowska odniosła się do nocnego głosowania Rady Warszawy, w którym klub Lewica – Miasto Jest Nasze – Wspólne Jutro zagłosował przeciwko udzieleniu absolutorium Rafałowi Trzaskowskiemu. Wyjaśniła, że Lewica nie tworzy koalicji samorządowej w stolicy, a mieszkańcy oczekiwali jasnej odpowiedzi na to, co zawiodło w kwestii nadzoru nad placówką.
Czytaj więcej
W najnowszym rankingu zaufania do polityków przygotowanym przez IBRiS dla Onetu rekordowym zaufaniem cieszy się Karol Nawrocki, któremu ufa więcej...
Żukowska zauważyła, że według prezydenta wszystko było w porządku do momentu, w którym o szczegółach dowiedział się z mediów. Dodała, że Trzaskowski już ponosi konsekwencje w postaci „dramatycznego spadku” w sondażach zaufania. Choć temat ewentualnego referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy jest świeży i Nowa Lewica nie ma jeszcze stanowiska w tej sprawie, Żukowska wyliczyła całą listę grzechów stołecznego ratusza: od planów miejscowych i braku przygotowania na zmiany klimatyczne, po budżet obywatelski wykorzystywany przez radnych KO do przepychania własnych projektów.
Czytaj więcej
SOR, czyli Stołeczna Operacja Referendalna to ogłoszona 25 czerwca akcja referendalna w Warszawie. I chociaż udane referendum w stolicy jest niemal...
Ostrzeżenie dla premiera
Zdaniem Żukowskiej patologie, takie jak ekstremalnie długi czas pracy medyków, dotyczą całego kraju, dlatego Lewica domaga się natychmiastowego wdrożenia reform systemowych na półtora roku przed wyborami.
– Panie premierze, trzeba się tym zająć, bo inaczej pan przegra wybory i nie będzie pan premierem – mówiła Żukowska. Ostrzegła, że brak reform w ochronie zdrowia może kosztować cały obóz rządzący utratę mandatu w najbliższych wyborach parlamentarnych.
Wybory i powrót tematu aborcji
W rozmowie poruszono również wątek przyszłorocznych wyborów oraz relacji na lewicy. Żukowska przyznała, że wspólny start Nowej Lewicy z Partią Razem jest mało prawdopodobny, ponieważ Partia Razem „ewidentnie nie chce być na jednej liście”, regularnie atakując rząd i koalicję.
Czytaj więcej
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, zwyciężyłaby Koalicja Obywatelska z poparciem przekraczającym 34 proc. Drugie miejsce...
Zapowiedziała także, że w lipcu Sejm powróci do procedowania projektów dotyczących aborcji, w tym komisyjnego projektu wiodącego oraz ponownego głosowania nad dekryminalizacją pomocy w przerywaniu ciąży. Choć Lewica nie liczy na poparcie ze strony PSL, uważa, że nadszedł czas, aby każda formacja jasno określiła swoje stanowisko.