Tekst jest aktualizowany
– Doniesienia dotyczące Szpitala Południowego poruszyły opinię publiczną i budzą ogromne emocje, dlatego wyraźnie i jasno chcę zakomunikować, że wszystko, co może podważać zaufanie i poczucie bezpieczeństwa pacjentów do systemu ochrony zdrowia powinno być wyjaśnione w sposób bardzo rzetelny i bardzo dokładny – oświadczyła w czwartek szefowa resortu zdrowia.

Jolanta Sobierańska-Grenda: Minister zdrowia w mojej osobie zlecił kontrolę

– Moje doświadczenie w pracy w sektorze i w zarządzaniu szpitalami mówi, że wszystko, co możemy wyrokować czy możemy wyciągać konsekwencje, wymaga spokoju, wymaga konsekwencji, ale przede wszystkim oceny ekspertów i autorytetów w dziedzinach, które dotyczą – dodała.

Czytaj więcej

Ordynator SOR: O nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym mówiło się w środowisku

– Tutaj państwo zareagowało w sposób natychmiastowy. Po stronie instytucji, które są w gestii Ministerstwa Zdrowia, pierwszą kontrolę zaraz po powzięciu informacji 15 czerwca zlecił prezes NFZ – mówiła. – Minister zdrowia w mojej osobie zlecił kontrolę po doniesieniach, które dotyczyły już przypadków medycznych, czyli wieczór 23 czerwca. Tę kontrolę zleciłam konsultantowi krajowemu ds. medycyny ratunkowej – kontynuowała, dodając, że kontrolę prowadził będzie także konsultant wojewódzki.

Afera w Szpitalu Południowym. Minister zdrowia „przestrzega przed generalizowaniem”

Sobierańska-Grenda powiedziała także, że Ministerstwo Zdrowia współpracuje z Ministerstwem Sprawiedliwości „w zakresie wypracowania takich procedur, przepisów i regulacji, które zapewnią transparentość pacjentów w dostępie do publicznej ochrony zdrowia”. – Chcemy poznać wszystkie fakty, chcemy po zakończeniu kontroli wyciągnąć wnioski z zaistniałych sytuacji – deklarowała.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy jednoznacznie o zarobkach lekarzy. Są za wysokie

– Natomiast bardzo przestrzegam przed generalizowaniem i przed tym, żebyśmy to, co się pojawia w przestrzeni publicznej, przenosili na prace wszystkich innych SOR-ów czy innych podmiotów leczniczych, lekarzy, pielęgniarek, ratowników, zespołów medycznych – podkreśliła.

– Naszym obowiązkiem jest wyciągnąć wnioski z tego, co będziemy mieli na stole i przygotować pakiet legislacyjny i zmian systemowych, które będą w przyszłości czyniły ten system bardziej przejrzystym i bardziej przyjazny pacjentom, i do tego na pewno wszyscy zmierzamy – mówiła na konferencji minister zdrowia. Dodała, że chodzi także o kwestie wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Wyraziła pogląd, że ustawa, która pozwoli zbierać dane o wynagrodzeniach medyków za pomocą numeru PESEL pozwoli „zbudować obrazek faktycznych zarobków w ochronie zdrowia”. 

– Nie może być tak, (...) że my dzisiaj dokładamy kolejne miliardy do NFZ, nie mając wpływu na to, jak te pieniądze są wydatkowane – zaznaczyła Sobierańsk-Grenda.

Od prawej: minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Now

Od prawej: minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak i konsultant krajowy w dziedzinie medycyny ratunkowej prof. dr hab. Jerzy Robert Ładny zabrali głos podczas konferencji prasowej dotyczącej sytuacji w Szpitalu Południowym w Warszawie oraz podjętych w tej sprawie działań Ministerstwa Zdrowia

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Afera w Szpitalu Południowym

Temat warszawskiego Szpitala Południowego stał się głośny po publikacjach portalu Zero.pl oraz wystąpieniu byłego pracownika placówki, dr. Emila Jędrzejewskiego, w Kanale Zero. Portal donosił, że lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk, były koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym i radny Koalicji Obywatelskiej w Ursusie, miał w ubiegłym roku zarobić około 1,6 mln zł. Pojawiły się także zarzuty, że politycy związani z KO mieli być przyjmowani poza kolejnością.

Czytaj więcej

Afera w Warszawskim Szpitalu Południowym potwierdza przekonania Polaków o lekarzach

Były ordynator oddziału chirurgii w szpitalu, dr Emil Jędrzejewski, powiedział w Kanale Zero, że na szpitalnym oddziale ratunkowym dochodziło do nieprawidłowego wykonywania procedur medycznych, błędów skutkujących poważnymi powikłaniami, a w niektórych przypadkach nawet śmiercią pacjentów. Lekarz mówił również o możliwym fałszowaniu dokumentacji medycznej.

Wkrótce więcej informacji