Europejczycy chcą zapobiec temu, by nadchodzący szczyt NATO zakończył się chaosem – napisał po spotkaniu E5 w Berlinie niemiecki dziennik „Der Spiegel”. Gazeta dodaje, że kanclerz Friedrich Merz i jego otoczenie uważają, że do przyszłych negocjacji z Rosją, Ukrainą i USA format E3 jest lepszy od E5. Choć liderzy pięciu europejskich państw prezentowali się w Berlinie jako „silni i zjednoczeni”, to „inscenizacja ma pęknięcia” - pisze niemiecki dziennik.
Friedrich Merz zaprosił Donalda Tuska i Giorgię Meloni do Berlina, by „załagodzić sytuację”
„Osłabiony Emmanuel Macron chwiejnym krokiem zmierza ku końcowi swojej kadencji, Donald Tusk jest pod ciągłą presją polskich prawicowych konserwatystów, a kanclerz Merz musi teraz, w związku z planowaną reformą emerytalną, liczyć na to, że Niemcy ponownie mu zaufają” - czytamy w niemieckiej gazecie.
Czytaj więcej
Przyszłość będzie zależała od tego na ile zachowamy jedność - podkreślił premier Donald Tusk w środę w Berlinie po spotkaniu grupy E5. Wbrew okolic...
Tylko premier Włoch Giorgia Meloni jest „niekwestionowaną przywódczynią w swoim kraju”, ale jest „mało prawdopodobne, by mogła sterować nastrojami Donalda Trumpa”, bo z prezydentem USA pozostaje skłócona – zauważa „Der Spiegel”.
Pięć dużych państw Europy „wcale nie jest tak zgodnych, jak stara się to pokazać w Berlinie” - stawia tezę „Der Spiegel”. Do spotkania w urzędzie kanclerskim miało dojść dlatego, że „Tusk i Meloni mieli pretensje do pozostałej trójki” za brak zaproszenia na spotkanie w Londynie na początku czerwca z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Zaproszenie do Berlina dostali, bo Merz chciał „załagodzić sytuację”.
Friedrich Merz uważa, że z Rosjanami, Ukraińcami i USA lepiej rozmawiać bez Polski i Włoch
Jednak, choć „Włoszka i Polak chcą siedzieć przy tym samym stole”, to „kanclerz i jego ludzie uważają, że niemiecko-francusko-brytyjskie trio E3 najlepiej nadaje się do tego, by pewnego dnia dla Europy negocjować z Rosjanami, Ukraińcami i Amerykanami powojenny porządek” - pisze „Der Spiegel”.
Większa grupa „miałaby tylko wszystko skomplikować” - tłumaczy niemiecki dziennik.