Siedziba Opery Bałtyckiej wpisuje się w historię tymczasowych siedzib teatrów, które stawały się wobec perturbacji finansowych czy politycznych siedzibami na dekady bądź na wieki. Mało kto pamięta, że wcześniej działała tam ujeżdżalnia. Wobec braku nowej siedziby gmach przebudowano i choć jest daleki od spełnienia marzeń twórców oraz widzów, służy im od dekad, gdy jednocześnie powstawały i upadały nowe plany.

Obecny budynek Opery Bałtyckiej będzie nam służył jeszcze najwyżej przez dekadę

dyrektor Romuald Wicza-Pokojski

Opera Bałtycka i plany nowej siedziby

Teraz ma być inaczej. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk podpisali list intencyjny, oficjalnie zatwierdzający Plac Zebrań Ludowych jako docelowe miejsce budowy.

– Obecny budynek Opery Bałtyckiej będzie nam służył jeszcze najwyżej przez dekadę – mówi dyrektor Romuald Wicza-Pokojski. – Musimy więc zadać sobie pytanie: czy Gdańsk i Pomorze mogą rozwijać się bez nowoczesnej sceny operowej? Sukces ostatniej edycji Baltic Opera Festival pokazuje, że jest publiczność, bardzo dużo publiczności gotowej przyjść do Opery Bałtyckiej. Chcemy stworzyć otwarty dom dla wielbicieli muzyki i wielkich widowisk. W odpowiedzi na niepewność współczesnych czasów planujemy również, że będzie tam schron. Dbamy o to, żeby nowy budynek Opery Bałtyckiej był powodem do dumy dla wszystkich mieszkańców.

Czytaj więcej

Ludzki bóg i polskie kompleksy na Baltic Opera Festival

Jak mogła i mogłaby wyglądać wielka opera w Gdańsku pokazuje wystawa „Opera! 100 lat projektowania Opery w Gdańsku” – pierwsza tak obszerna prezentacja niezrealizowanych projektów i koncepcji rozwoju opery w mieście. Ekspozycję, przygotowaną na podstawie materiałów z kilkunastu archiwów i muzeów, można oglądać w Gdańskim Centrum Sztuki Współczesnej.

Opera w Gdańsku od 1648 r.

Historia opery w Gdańsku sięga 1646 r. By uczcić wizytę królowej Ludwiki Marii Gonzagi wystawiono wtedy „Miłość Amora i Psyche” Marco Scacchiego. Spektakl odbył się z inicjatywy króla Władysława IV, wielkiego miłośnika opery i pierwszego patrona teatru operowego w Polsce, który sprowadził modny tytuł do Rzeczpospolitej.

Przedstawienia grano m.in. w szkole fechtunku, gdzie już wcześniej gościły spektakle szekspirowskie. Dopiero pod koniec XVIII wieku rozpoczęto budowę teatru na Targu Węglowym, który służył także operze.

Punktem wyjścia dla ekspozycji jest historia obecnej siedziby Opery Bałtyckiej. Powstała w 1915 r. jako ujeżdżalnia koni, a jak podkreślają twórcy wystawy, dziś mieści najmniejszą salę operową w Polsce, choć Gdańsk jest jedną z kilku najważniejszych metropolii kraju, zaś z Sopotem i Gdynią tworzy wyjątkowy ośrodek także kulturalny.

Czytaj więcej

Bayreuth 2026. Triumf i śmierć hitlerowskiego idola

Falstartów było już wiele. W 1899 r. projekt teatru na 1550 widzów wykonał Ernst Shade. W 1911 r. ogłoszono konkurs na salę wielofunkcyjną, w latach trzydziestych zaczęto lokalizować operę przy obecnym Placu Zebrań Ludowych. Konkurs rozstrzygnięto w przededniu wojny w 1939 r. Wygrał Otto Frick, zaś projekt utrzymany w nazistowskiej stylistyce w 1941 r. zaprezentowano Adolfowi Hitlerowi.

Po wojnie, w związku z tym, że teatr dramatyczny przy Targu Węglowym spłonął, polskie władze miejskie zwróciły uwagę na Sporthalle, gdzie odbywały się zawody hippiczne, koncerty i wiece. Mieściła ponad 5 tys. widzów i tyle przychodziło na boks. Ostatecznie dzięki interwencji Ministerstwa Kultury w 1948 r. stworzono projekt przebudowy, zabrakło jednak pieniędzy na większe inwestycje poza przystosowaniem sali do nowej roli. Otwarcie Teatru Wielkiego uświetniono premierą „Halki” w 1949 r. Przybyło 2000 widzów, choć miejsc było 1150.

Opera Bałtycka i projekty Olgi Siemaszko

W 1951 r. wykonano kolejny – socrealistyczny projekt przebudowy, jednak znowu zabrakło pieniędzy i skupiono się na kubistycznej scenie, której charakterystyczne zwieńczenie do dziś dominuje nad gmachem. W późniejszych latach pracę nad przebudową i rozbudową gmachu powierzono architektowi Danielowi Olędzkiemu.

M. in. projekty Olgi Siemaszko do „Orfeusza i Eurydyki" z 1962 r.

M. in. projekty Olgi Siemaszko do „Orfeusza i Eurydyki" z 1962 r.

Foto: Jacek Cieślak/ Mat. Pras.

Koncepcję z 1966 r. zaczęto realizować dekadę później, ale wobec kryzysu gospodarczego do 1982 r. zrealizowano tylko pierwszy etap – budowę nowego foyer i części administracyjnej. Z ważnych zmian warto wspomnieć, że z gmachu opery na Oławiankę w 1998 r. wyprowadziła się Filharmonia.

Gdańska wystawa ilustruje wszystkie te perypetie zdjęciami i projektami, ale też fotosami premier oraz projektów scenografii i kostiumów, wśród których zwracają uwagę te autorstwa Olgi Siemaszko – także wybitnej ilustratorki, a także Janusza Adama Krassowskiego, Andrzeja Sadowskiego, Mariana Kołodzieja, Marcina Dymitera, Maxa Kohyta oraz Tadeusza Linka.

Za koncepcję wystawy odpowiada kurator Klaudiusz Grabowski, który przy realizacji projektu współpracował z Andrzejem Zagrobelnym.

Partnerem wydarzenia jest Opera Bałtycka. Wystawa powstała w ramach programu Baltic Opera Festival. Wystawa przy ul. Powroźniczej 13/15 czynna do 4 października 2026 r.