- Nasze państwa będą pilnowały jedności europejskiej i transatlantyckiej - powiedział Tusk po spotkaniu liderów grupy E5, czyli Francji, Niemiec, Polski, Wielkiej Brytanii i Włoch.
Podkreślił, że przyszłość Europy i świata, przyszłość Ukrainy „będzie zależała od tego na ile zachowamy jedność” europejską i transatlantycką. Jak dodał, ważne jest, by przed szczytem NATO, który odbędzie się w Ankarze na początku lipca, ten sygnał był wyraźny i jednoznaczny: „wbrew okolicznościom, wbrew emocjom będziemy chronić” jedność europejską i więzi transatlantyckie.
Czytaj więcej
Przed zbliżającym się szczytem NATO w Ankarze, raczej nikt już się nie oszukuje – wszyscy członkowie Sojuszu zrozumieli, że Amerykanie zmniejszają...
Tusk w Berlinie po spotkaniu grupy E5: Więcej wysiłku w zdolności obronne Europy i własnych krajów
Tusk zapowiedział, że Polska będzie też robiła wszystko, aby państwa bezpośrednio zagrożone agresywną rosyjską polityką, państwa flanki wschodniej, „były reprezentowane we wszystkich formatach”, bo - jak podkreślił - bez nich „trudno będzie cokolwiek osiągnąć w tej konfrontacji cywilizacyjnej”, w konfrontacji z agresywnymi sąsiadami ze Wschodu.
Mówiąc o praktycznym tego wymiarze podkreślił, że w czwartek w Gdańsku, „niezależnie od różnych zdarzeń” przeprowadzi Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy zgodnie z planem. - Będzie to kolejny wkład i Polski i Europy w pomoc Ukrainie dziś i w odbudowę po wojnie - powiedział Tusk.
Podkreślił, że w przypadku Polski praktyczny wymiar działań to również, wydawanie prawie 7 proc. na uzbrojenie i obronę. Dodał, że chce by to głośno wybrzmiało na szczycie w Ankarze. - Ci wszyscy, którzy poważnie traktują swoje zobowiązania powinni włożyć więcej wysiłku w zdolności obronne Europy i własnych krajów - powiedział Tusk.