Przemysław Czarnek odniósł się do zarobków koordynatora SOR-u powiązanego z Koalicją Obywatelską. Wskazał, że w marcu bieżącego roku „przepracował dwieście dziewięćdziesiąt sześć godzin za czterysta złotych za godzinę, podczas gdy stawka dla normalnego zwykłego lekarza wynosiła tam trzysta złotych za godzinę”. Zdaniem posła sprawa ta stanowi „wierzchołek góry lodowej” patologii finansowych w systemie zdrowia publicznego podległego politykom PO i PSL.

Przemysław Czarnek o aferze w Szpitalu Południowym

Polityk odrzucił argumentację premiera Donalda Tuska, jakoby winę za te dysproporcje ponosił wadliwie działający system. – Afera Kacprzyka i Platformy nie polega na systemie. Polega na złodziejstwie i oszustwie – stwierdził Czarnek na antenie Radia Wnet. Jednocześnie bronił większości personelu medycznego, podkreślając, że wysokie oczekiwania finansowe na kontraktach wynikają z niedoboru kadrowego na rynku, z którym PiS walczyło poprzez otwieranie nowych kierunków studiów lekarskich. W celu uzdrowienia sytuacji Czarnek zaproponował wprowadzenie zakazu łączenia praktyk: – Nasz pomysł jest absolutnie jednoznaczny. Albo pracujesz w publicznej służbie zdrowia, albo w prywatnej – mówił polityk.

Czytaj więcej

Anna Maria Żukowska o aferze w Szpitalu Południowym: KO w Warszawie całkowicie jest rozbestwiona

Czarnek uderza w Grzegorza Brauna. Chce przejąć jego wyborców

Czarnek odniósł się do słów Grzegorza Brauna, który krytykował akcję polskich działaczy powiązanych z Robertem Bąkiewiczem w Berlinie. – To są skandaliczne słowa Grzegorza Brauna – ocenił wiceprezes PiS. Zarzucił liderowi Konfederacji Korony Polskiej usprawiedliwianie brutalności niemieckich służb i zaapelował do jego wyborców o przejście na stronę Prawa i Sprawiedliwości, które określił mianem „odpowiedzialnej prawicy”.  – Zapraszam wszystkich patriotów, którzy dzisiaj jeszcze popierają Grzegorza Brauna, do poparcia Prawa i Sprawiedliwości, bo jak widać pana Grzegorza Brauna popierać się nie da – powiedział Przemysław Czarnek w Radiu Wnet.

– Jeżeli ktoś dzisiaj w jakikolwiek sposób próbuje usprawiedliwiać brutalność policji i służb niemieckich, które spacyfikowali, zbili, spałowali polskich patriotów tylko dlatego, że oni w przestrzeni publicznej próbowali wnieść krzyż na miejsce, gdzie on powinien stać [...], to znaczy że nie jest za tymi, którzy popierają rzeczywiście polskich patriotów– kontynuował.

– Jeżeli Grzegorz Braun ma w środowisku ludzi, którzy dzisiaj bronią pomników czerwonoarmistów przed rozbiórką [...], jeżeli Grzegorz Braun ma dzisiaj wokół siebie ludzi, którzy mówią, że św. Jan Paweł II nie był papieżem [...], jeżeli dzisiaj Grzegorz Braun mówi, że uznaje jednak mimo wszystko racjonalność działania policji niemieckiej, która spacyfikowała [...] polskich patriotów w Berlinie [...], to chcę zaapelować do wszystkich, którzy dalej popierają Grzegorza Brauna: macie odpowiedzialną prawicę [...] nie musicie w tej chwili otwierać oczu ze zdumienia, co mówi wasz lider – mówił wiceprezes PiS.

Czytaj więcej

Nowy sondaż: KO na czele, Grzegorz Braun zyskuje najwięcej

Twarde stanowisko Czarnka wobec Ukrainy

Czarnek zaznaczył, że obecny etap wojny pozwala na postawienie twardych żądań, w tym zakończenia kultu banderyzmu. Postępowanie władz Ukrainy wobec Polski nazwał „skrajną nielojalnością” oraz „wręcz zdradą sojusznika najbliższego”. Wykluczył także poparcie dla szybkiej integracji europejskiej tego państwa. – Perspektywa najbliższych kilku, co najmniej kilkunastu, może kilkudziesięciu lat Ukrainy w Unii Europejskiej, to jest perspektywa absolutnie nie do przyjęcia w moim przekonaniu – mówił polityk.

Czytaj więcej

Jest reakcja ministra na interwencję niemieckiej policji wobec Roberta Bąkiewicza

Czarnek przekonany zapowiada triumf w wyborach

Czarnek zapewnił o pełnej jedności wewnątrz ugrupowania Prawa i Sprawiedliwości. Pytany o to, czy „tandem polityczny Czarnek-Morawiecki wygra wybory” stwierdził, że jest o tym przekonany. – Polska rzeczywiście wróci na tory normalności, na tory rozwoju, wielkich inwestycji w gminach, braku bezrobocia i pracy dla młodych – twierdzi kandydat PiS na premiera.