Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki był łączny koszt oraz skala zagranicznych delegacji Prezesa NIK Mariana Banasia.
- Które z wyjazdów Prezesa NIK budziły szczególne kontrowersje.
- Jak aktywny jest obecny Prezes Mariusz Haładyj?
59 służbowych wyjazdów zagranicznych odbył Marian Banaś, który w latach 2019-2025 był prezesem Najwyższej Izby Kontroli. Niektóre z nich sięgały tak odległych destynacji, jak brazylijskie Rio de Janeiro, Meksyk czy Pekin. „Rzeczpospolita” dotarła do listy zagranicznych delegacji.
Średnio prezes Banaś, wyłączając dni urlopowe, wyjeżdżał za granicę raz w miesiącu. Zawsze towarzyszyli mu współpracownicy – od dwóch do pięciu osób. Delegacje kosztowały NIK ponad 3 mln zł, co daje średnio ponad 50 tys. zł na jeden wyjazd.
Marian Banaś wraz z synem poleciał na Białoruś mimo wojny hybrydowej, jaką przeciwko Polsce rozpoczął reżim Łukaszenki
Kontrowersje wokół jednej z takich delegacji – a konkretnie do Chin w czerwcu ubiegłego roku, a więc na miesiąc przed zakończeniem kadencji prezesa Banasia, opisała „Rzeczpospolita”. Był to wyjazd na zaproszenie audytora generalnego NOK (Naczelne Organy Kontroli) w Chinach – Hou Kai. Trwał aż tydzień. Poza prezesem Banasiem wzięli w nim udział ówczesny dyrektor generalny NIK Jarosław Melnarowicz oraz szef departamentu strategii Grzegorz Haber. Ujawniliśmy, że do Chin poleciały żony dyrektorów (miały same opłacić swój lot). Sprawa wyszła na jaw, bowiem na lotnisko przywiozły je NIK-owskie samochody.
Delegacje kosztowały NIK ponad 3 mln zł, co daje średnio ponad 50 tys. zł na jeden wyjazd
Inny kontrowersyjny wyjazd delegacji (tym razem uczestniczył w niej także syn prezesa – Jakub Banaś, który wtedy był jego asystentem społecznym) odbył się w grudniu 2021 r. Chodzi o podróż na Białoruś, mimo wojny hybrydowej, jaką przeciwko Polsce rozpoczął reżim Łukaszenki.
Prezes Marian Banaś jeździ i lata. Kurtuazyjne spotkania ze swoimi odpowiednikami
Gdzie i po co delegował się prezes Marian Banaś? Najwięcej – jak wynika z listy służbowych podróży – spotkań organizował ze swoimi odpowiednikami w innych krajach. Pierwszą taką wizytę (była to pierwsza służbowa delegacja Banasia w ogóle) złożył w Pradze w styczniu 2020 r. (powtórzył ją we wrześniu 2021 r.). Banaś odwiedzał prezesów organów kontrolnych Słowacji, Słowenii, Bułgarii, Chin, Izraela i Bangladeszu (była to jego ostatnia delegacja – we wrześniu 2025 r.).
Czytaj więcej
Andrzej Voigt, zatrudniony przez prezesa NIK Mariana Banasia w roli doradcy, próbuje zablokować środowe zaprzysiężenie Mariusza Haładyja na nowego...
Trzyosobowa delegacja polskiej NIK z prezesem Banasiem na czele wzięła udział w konferencji z okazji 150-lecia NOK Węgier (grudzień 2020 r.). Była też w Baku (Azerbejdżan, marzec 2020 r.) na „konferencji zamykającej twinning” (partnerstwo organów kontrolnych), a także w Tallinie na 14. spotkaniu grupy roboczej EUROSAI ds. technologii informatycznych (listopad 2021 r.). Banaś był również w Londynie, a potem w Lizbonie (spotkanie zarządu EUROSAI), Paryżu (seminarium dla szefów NOK) i Luksemburgu (zebranie Komitetu Kontaktowego prezesów NOK UE). Aż czteroosobowa delegacja NIK pojawiła się w sierpniu 2022 r. w Bukareszcie na 30-lecie NOK Rumunii.
Najdalsze podróże? Dżakarta w Indonezji, Delhi w Indiach i Belem w Brazylii (wszystkie to szczyty NOK grupy G20) oraz Rio de Janeiro w Brazylii (Kongres INTOSAI), Jaipur w Indiach (udział delegacji NIK w corocznym spotkaniu bilateralnym), Lima w Peru (wizyta prezesa NIK w Biurze Audytora Generalnego Republiki Peru), a także Meksyk (spotkanie grupy ds. niezależności OLACEFS i X Konferencja EUROSAI), Waszyngton (wizyta w Urzędzie Rozliczania Rządu USA) i Pekin (wspomniany już wyjazd z żonami dyrektorów do Chin). Na liście delegacji prezesa NIK znalazły się również bliższe destynacje: Malta, Norwegia, Albania, Kirgistan, Cypr, Egipt, Francja, Austria, Macedonia, Czarnogóra, Łotwa, Litwa, Włochy, Maroko, Belgia.
Zdecydowana większość to wizyty kurtuazyjne lub konferencja EUROSAI (Europejska Organizacja Najwyższych Organów Kontroli zrzesza również Polskę) i INTOSAI (Międzynarodowa Organizacja Najwyższych Organów Kontroli – międzynarodowa organizacja pozarządowa). Na ich tle wyróżnia się delegacja do Oslo (Norwegia), dlatego że celem wyjazdu były warsztaty Global SAI Accountability Initiative (GSAI) Kick-off Event, które miały na celu wsparcie NOK z krajów rozwijających się (Polska jednak do nich nie należy) w budowaniu niezależności, rozwoju własnego potencjału oraz jakości i wydajności kontroli. A także wizyta prezesa Banasia w Trybunale Obrachunkowym Republiki Włoskiej.
Zakulisowe działania o charakterze prywatnym prezesa Banasia w INTOSAI i EUROSAI
Prezes Banaś bardzo dbał o dobre kontakty z zarządami INTOSAI, czyli Międzynarodowej Organizacji Najwyższych Organów Kontroli oraz jej europejskiego odpowiednika EUROSAI – z powodu własnych kłopotów w prokuraturze. Efektem było uruchomienie – po alarmującym piśmie Banasia – procedury SIRAM, czyli ścieżki szybkiego reagowania na zagrożenia niezależności najwyższych organów kontroli. Jak ujawniła „Rzeczpospolita”, w maju 2021 r. Marian Banaś skierował do prezesów NOK stowarzyszonych w EUROSAI oraz NOK państw unijnych zaproszenie do debaty online na temat dobrych praktyk w sytuacjach zagrożeń niezależności NOK. W zaproszeniu informował, że od początku kadencji „zmuszony jest mierzyć się z krzywdzącą i nieudolną próbą skojarzenia jego osoby ze środowiskiem przestępczym” i z „przypisywaniem niewłaściwego postępowania polegającego na pominięciu w oświadczeniu majątkowym wymaganych prawem informacji” (postawiono mu zarzuty m.in. podżegania do ujawnienia tajemnicy skarbowej, ale dopiero w listopadzie 2025 r. po tym, jak stracił immunitet prezesa NIK). Banaś w 2021 r. osobiście poprosił dyrektora generalnego INTOSAI Einara Gorrisena o uruchomienie SIRAM, a także o osobiste spotkanie, by omówić „niebezpieczne zdarzenia i zachowania członków rządu RP oraz nadzorowane przez niego służby, które stanowią zagrożenie dla konstytucyjnego porządku prawnego RP i NIK”. Zaznaczył, że musi zmagać się „z haniebnymi atakami” i „stawiać czoła próbom systemowego ograniczenia niezależności NIK w Polsce”. Na liście delegacji – z listopada 2021 r. – nie ma spotkania z szefem INTOSAI.
Koszty delegacji coraz większe. Nowy prezes NIK Mariusz Haładyj w pół roku odbył tylko dwie zagraniczne wizyty
Kwoty na delegacje rosły z roku na rok. Np. w 2021 r. wyniosły blisko 176 tys. zł, ale już w 2022 r. – ponad 540 tys. zł. Dwa lata później blisko dwa razy tyle, czyli ponad 916 tys. zł (podobnie jak w roku ubiegłym). Czy kwota ponad 3 mln zł za sześcioletnie wyjazdy prezesa Najwyższej Izby Kontroli ze współpracownikami w ciągu sześciu lat to dużo, czy mało?
Czytaj więcej
Nowy dyrektor generalny i wniosek o odwołanie najwierniejszego „żołnierza” Mariana Banasia, wiceprezesa Michała Jędrzejczyka – to tylko początek po...
Dla porównania: w czasie kampanii wyborczej na prezydenta media ujawniały, jak w ciągu trzech lat (2021-2024) prezesury w Instytucie Pamięci Narodowej Karol Nawrocki „zwiedzał świat”, w tym także tak egzotyczne miejsca, jak Zimbabwe i RPA – 31 podróży służbowych prezesa Nawrockiego kosztowało 326 tys. zł (za „GW”).
Jak wyglądają wyjazdy służbowe od końca września 2025 r. nowego prezesa NIK Mariusza Haładyja? „Od początku swojej kadencji w NIK prezes Mariusz Haładyj odbył dwa wyjazdy zagraniczne związane ze współpracą międzynarodową Najwyższych Organów Kontroli (NOK)” – informuje „Rzeczpospolitej” Bartłomiej Pograniczny, rzecznik Izby.
Miesiąc po objęciu stanowiska wraz z czterema współpracownikami prezes Haładyj poleciał do Szarm el-Szejk w Egipcie na Kongres INTOSAI i posiedzenie zarządu tej organizacji. W lutym odwiedził Szwecję – była to wizyta dwustronna przedstawicieli NIK w organie kontrolnym Szwecji.