Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym charakteryzuje się nowa propozycja legislacyjna dotycząca obywatelskich inicjatyw ustawodawczych?
  • Jakie dotychczasowe bariery w partycypacji obywatelskiej ma ona zredukować?
  • W jaki sposób projekt integruje się z już istniejącymi rozwiązaniami cyfrowymi w administracji?
  • Jakie jest polityczne poparcie dla tej inicjatywy w parlamencie oraz stanowisko prezydenta?
  • Co odróżnia tę propozycję od poprzednich prób cyfryzacji procesów demokratycznych?
  • Jakie potencjalne konsekwencje dla zaangażowania społeczeństwa może przynieść wdrożenie tych regulacji?

Paulina Matysiak, niezależna posłanka z Kutna, złożyła w tym tygodniu projekt, który ułatwi inicjatywom obywatelskim – jeśli tylko wejdzie w życie – pokonanie drogi do Sejmu. Może to stanowić odpowiedź na problem „deficytu demokracji” – część obywateli ma poczucie, że nie ma na nic wpływu.

Projekt podpisany przez polityków Polski 2050, Razem, PiS i Konfederacji oraz posłów niezrzeszonych, zakłada elektroniczną zbiórkę podpisów pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczymi. Zmiana tylko pozornie drobna – w praktyce znacznie im pomoże. Projekt zachowuje próg wejścia – 1000 złożonych na papierze podpisów. Oraz wykorzystuje mechanizmy z podpisanej już przez prezydenta Nawrockiego w lutym 2026 r. ustawy. 

Co zakłada projekt? W centrum nowy „Portal Poparcia”

O projekt pytamy inicjatorkę – posłankę Paulinę Matysiak. – Jeśli chodzi o złożony przeze mnie projekt ustawy, oczywiście nie jest to żaden nowy pomysł, bo wiele organizacji i polityków mówiło o tym od dawna. Można jednak mieć najlepsze postulaty w swoim programie, ale jeśli nie pojawi się projekt ustawy, to trudno mówić o tym, żeby zmieniła się rzeczywistość. W ostatnim czasie w Sejmie pracowaliśmy nad zmianami w Kodeksie wyborczym, które umożliwiają zbiórkę podpisów pod listami poparcia dla komitetów wyborczych także elektronicznie. Ten projekt zyskał akceptację Sejmu i Senatu, a na końcu także pana prezydenta, który tę ustawę podpisał. Najwyższa pora, aby uszczegółowić także inne przepisy związane z obywatelską inicjatywą ustawodawczą, bo nic nie powinno stać na przeszkodzie, żeby pod takimi obywatelskimi projektami można było złożyć swój podpis elektronicznie. To zapewni przygotowana przeze mnie ustawa – mówi nam Matysiak.

Projekt opiera się na „Portal Poparcia”, który powstanie zgodnie z ustawą podpisaną w lutym przez prezydenta Karola Nawrockiego. Zakłada ona, że od 2027 r. (wybory do Sejmu) i 2030 r. (wybory prezydenckie) komitety wyborcze będą mogły zebrać wymaganą liczbę podpisów drogą elektroniczną. Teraz posłanka Matysiak proponuje kolejny krok. 

Co na to koalicja rządząca? Część jej polityków wprost popiera projekt. – Projekt posłanki Pauliny Matysiak to naturalna konsekwencja ustawy wywalczonej przez Polskę 2050 o „Portalu Poparcia”, czyli elektronicznej zbiórce podpisów. Zmiana dla inicjatyw obywatelskich była zapowiadana jeszcze podczas prac nad Kodeksem wyborczym, ale projekty obywatelskie wymagają nowelizacji innego obszaru prawa. Finalnie, będzie to po prostu kolejny moduł w powstającym w COI systemie do zbierania podpisów. Liczę na szybkie uchwalenie tego prawa w Sejmie i potem na podpis prezydenta. Z przyjemnością podpisałem się pod projektem Pauliny i zachęciłem do tego koleżanki i kolegów. Każdy krok w kierunku cyfryzacji jest dobry i pożądany – mówi nam wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka z Polski 2050, który pilotował projekt dotyczący Portalu Poparcia i cyfrowych podpisów pod listami wyborczymi. 

Co zrobią Koalicja Obywatelska i Karol Nawrocki? 

Pod projektem nie ma podpisów ani polityków KO, ani Nowej Lewicy. Są za to podpisy m.in. Adriana Zandberga, współprzewodniczącego Partii Razem. Matysiak została wyrzucona z partii w ubiegłym roku. – Mam nadzieję, że złożony przeze mnie projekt zyska akceptację Sejmu, a jeśli chodzi o sam proces legislacyjny w parlamencie, to liczę na to, że przygotowana przeze mnie ustawa nie zostanie zamrożona na żadnym etapie i że będziemy się nią zajmować w odpowiednich komisjach. Zakładam też, że marszałek Sejmu skieruje ją do konsultacji społecznych – będzie to dobra okazja, by obywatele wypowiedzieli się na temat zaproponowanego przeze mnie rozwiązania – mówi „Rzeczpospolitej” posłanka Matysiak. 

Czytaj więcej

Prezydent podpisał ustawę o Państwowej Inspekcji Pracy, ale ma wątpliwości

Polityczna gra wokół tego projektu dopiero się rozpoczyna. A na jej drugim planie jest prezydent Karol Nawrocki, który wcześniej kontrasygnował ustawę o podpisach elektronicznych dla komitetów wyborczych startujących do Sejmu i Senatu. Prezydent Nawrocki, uzasadniając swoją decyzję, mówił, że chciałby dalszych zmian. – Oczekuję, że zbiórka podpisów w takiej postaci będzie możliwa także w inicjatywach referendalnych, w tym referendach lokalnych, a także w obywatelskich inicjatywach ustawodawczych. Zostałem prezydentem jako kandydat obywatelski i uważam, że głos obywateli należy wzmacniać – powiedział 12 lutego 2026 r. A Paulina Matysiak należy do prezydenckiej Rady Parlamentarnej. I to wszystko sprawia, że koalicja rządząca – zwłaszcza KO i Nowa Lewica – nie będą mogły podnosić w debacie argumentu, że nie opłaca się pracować nad ustawą, bo grozi jej zawetowanie przez Nawrockiego. 

Co na to wszystko KO oraz Nowa Lewica? Z naszych kuluarowych rozmów z politykami KO wynika, że „decyzja polityczna” – a ta należy do premiera Donalda Tuska – w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Warto jednak odnotować, że już w marcu 2025 r. Ministerstwo Cyfryzacji w piśmie do Rzecznika Praw Obywatelskich sygnalizowało poparcie dla podobnego rozwiązania i deklarowało, że rozważa jego ujęcie w pracach nad Strategią Cyfryzacji Państwa, o czym informowaliśmy w „Rzeczpospolitej”.  – Naszym celem w Strategii Cyfryzacji Państwa jest cyfryzacja wszystkich spraw urzędowych, w tym dotyczących inicjatywy obywatelskiej. W przyszłym roku uruchomimy Portal Poparcia – to ważny etap, dzięki któremu w następnym kroku będzie możliwe popieranie ustaw i innych inicjatyw przez internet – mówi nam Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji z Nowej Lewicy. 

Polacy deklarują, że brak im sprawczości w demokracji 

Deficyt demokracji w Polsce widać wyraźnie w kolejnych sondażach. Np. badanie CBOS z września 2025 r. pokazało, że tylko 34 proc. obywateli deklaruje, że ma poczucie wpływu na sprawy kraju (to znaczny spadek w stosunku do podobnego badania z listopada 2023 r.). A 60 proc. respondentów twierdzi, że nie ma wpływu na sprawy kraju. Projekt można więc uznawać za próbę zmiany tego stanu rzeczy. 

Co więcej, wielokrotnie w przeszłości okazywało się, że inicjatywy obywatelskie nie odnoszą sukcesów. Przepadła np. inicjatywa w sprawie skróconego czasu pracy Partii Razem z 2018 r. (35-godzinny tydzień roboczy), bo nie udało się zebrać podpisów. Inny przykład to projekt dobrowolnego ZUS dla przedsiębiorców z 2023 r., który nie trafił do Sejmu jako obywatelski, ale podobnie jak wiele innych, został później złożony jako projekt poselski. Jeśli Lex Matysiak wejdzie w życie, takie obejścia mogą być potrzebne dużo rzadziej.