Szefowa japońskiego rządu Sanae Takaichi była w czwartek gościem Donalda Trumpa w Waszyngtonie. Podczas rozmowy z prezydentem, rozpoczynającej szczyt USA–Japonia, stwierdziła, że jej zdaniem tylko Trump może przynieść światu pokój i dobrobyt.
Takaichi potępiła również Iran, mówiąc, że rozwój i posiadanie broni jądrowej przez ten kraj są niedopuszczalne.
Po rozmowie, poświęconej głównie sytuacji na światowym rynku energii, oboje politycy odpowiadali na pytania dziennikarzy.
Trump żartuje o Pearl Harbor
Kiedy japoński reporter zapytał Trumpa, dlaczego nie powiedział sojusznikom, takim jak m.in. Japonia, o planowanym amerykańsko-izraelskim ataku na Iran, prezydent odpowiedział, że chodziło przede wszystkim o zaskoczenie.
– Nie chcieliśmy wcześniej wysyłać zbyt wielu sygnałów. Zaatakowaliśmy gwałtownie, nikogo o tym nie uprzedzając, bo chcieliśmy zaskoczenia – powiedział Trump podczas konferencji po spotkaniu z premier Japonii Sanae Takaichi w Gabinecie Owalnym.