Prezydent odpowiadał m.in. na pytania dotyczące jego nocnego spotkania z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim - pisze "SE".
Duda opowiadał dziennikarzom "SE" o tym, jak po projekcji filmu "Pilecki" pojechał na spotkanie do Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. - Nie było w tym spotkaniu nic nadzwyczajnego – mówił.
Prezydent oświadczył, że rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim m.in. o pamiątkach po Lechu Kaczyńskim, zgromadzonych w Instytucie.
- Być może wiele osób jest zdziwionych tym, że spotyka się dwóch ludzi, którzy znają się od lat - mówił Duda. Dodał, że jego przeciwnicy polityczni próbują się "dopatrywać różnych rzeczy" oraz że jest krytykowany za wszystko, co robi.
Duda przypomniał, że Jarosław Kaczyński jest szefem ugrupowania, z którego wystartował w wyborach prezydenckich, więc jego spotkanie z szefem tego ugrupowania nie jest niczym nadzwyczajnym.