Izrael jest na progu wojny domowej – tak prognozowano już dwa lata temu, gdy przez kraj przetaczały się wielotysięczne demonstracje przeciw reformie wymiaru sprawiedliwości szykowanej przez rząd Beniamina Netanjahu. To było przed wojną w Strefie Gazy, rozpoczętej w październiku 2023 roku. Teraz obawy wróciły.
„Nie będzie wojny domowej” - zapewnił w piątek wieczorem na portalu X sam Netanjahu. Zareagował w ten sposób na słowa byłego przewodniczącego Sądu Najwyższego Aharona Cohena, którego zdaniem właśnie w tym kierunku zmierza Izrael w związku z usunięciem ze stanowiska szefa Szin Betu i planami zdymisjonowania prokuratora generalnego.