Rezygnacja Smitha z Departamentu Sprawiedliwości była oczekiwana. Trump, który często nazywał Smitha „szalonym”, powiedział, że zwolni go natychmiast po objęciu urzędu 20 stycznia. To właśnie Smith prowadził śledztwa federalne przeciwko w związku z zarzutami o próby podważenia wyników wyborów prezydenckich w 2020 r. i sprzeczne z prawem przechowywanie poufnych dokumentów w rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie.

Czytaj więcej

Nowy akt oskarżenia przeciw Donaldowi Trumpowi. Chodzi o wybory prezydenckie

„Zakończył pracę, złożył raport i wyłączył się ze sprawy”

Informacja o rezygnacji Smitha znalazła się w przypisie do akt, gdzie napisano, że specjalny prokurator zakończył swoją pracę, złożył ostateczny poufny raport 7 stycznia i 10 stycznia „wyłączył się” ze sprawy.

Reuters przypomina, że dochodzenia prowadzone przez Smitha zostały zablokowane po tym jak powołany przez Trumpa sędzia z Florydy oddalił jedno z nich. Później Sąd Najwyższy USA orzekł, że byłych prezydentów chroni immunitet w sprawach dotyczących ich oficjalnych czynności.

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Stany Zjednoczone mogą się rozpaść

Po zwycięstwie Trumpa sam Smith zakończył obie prowadzone przez siebie sprawy. Powołał się przy tym na zasadę zabraniającą ścigania urzędujących prezydentów. Podkreślił jednak, że nie oznacza to zakwestionowania meritum tych spraw.

Prawne kłopoty Donalda Trumpa

Donald Trump będzie pierwszym prezydentem USA, przeciwko któremu toczyły się sprawy o charakterze kryminalnym.

Czytaj więcej

Donald Trump usłyszał wyrok. Jest winny, ale nie zostanie ukarany

Wcześniej nowojorski sędzia Juan Merchan wydał wyrok stwierdzający, iż Trump jest winny wypłacenia aktorce filmów porno pieniędzy w zamian za milczenie o ich rzekomym romansie, wykluczając jednocześnie zasądzenie wobec prezydenta elekta kary więzienia, która groziła mu według obowiązującego prawa.