Od 1 stycznia Polska będzie odpowiedzialna za koordynację prac unijnej wspólnoty. Podczas spotkania z pracownikami Stałego Przedstawicielstwa RP przy UE premier Donald Tusk odniósł się do sprawy Marcina Romanowskiego – poszukiwanego listem gończym polityka PiS, który wystąpił z wnioskiem o azyl na Węgrzech, do którego władze tego kraju się przychyliły.

Czytaj więcej

Dworczyk o sprawie Romanowskiego. "Wykorzystują prokuraturę, by zniszczyć opozycję"

Donald Tusk o sprawie Romanowskiego. „Koniec prezydencji węgierskiej obfituje w dziwne zdarzenia”

Jak powiedział podczas spotkania Donald Tusk, "smaczku naszej prezydencji w UE dodaje fakt, że przejmujemy ją po prezydencji węgierskiej". - To nie tylko bardzo poważny symbol głębokiej zmiany, jaka się dokonuje w tej chwili dzięki Polsce, i dzięki temu, że w ostatnim roku Polska odbudowała nadzieję demokratów w całej Europie. Ten koniec prezydencji węgierskiej obfituje w dziwne zdarzenia - powiedział premier, odnosząc się do sprawy Romanowskiego.

- Nie spodziewałem się, że ci, którzy uciekają przed sprawiedliwością – skorumpowani urzędnicy – będą mogli wybierać między Łukaszenką a Orbánem, szukając schronienia przed wymiarem sprawiedliwości - dodał. - Dodatkową puentą prezydencji węgierskiej jest także wczorajsza deklaracja premiera Orbána, że nie zgodzi się na przedłużenie sankcji wobec Rosji - zaznaczył Tusk. 

- Węgierska prezydencja zaczęła się też od niespodziewanej wizyty pana Orbána w Moskwie. Ostrzegałem naszych rodaków i Europę przed tym, że wpływy rosyjskie mogą być niezwykle destrukcyjne, także w państwach Unii Europejskiej – powiedział Donald Tusk. - Tym ważniejsze jest nasze zadanie – Polska ma reputację kraju najbardziej ambitnego i bardzo rozsądnego, jeśli chodzi o wyzwania dotyczące zagrożeń, głównie zagrożeń ze Wschodu. Polska jest dla większości państw europejskich punktem odniesienia – ocenił premier.

Czytaj więcej

MSZ wzywa ambasadora Węgier. Przekaże mu protest ws. Romanowskiego

Marcin Romanowski poprosił o azyl na Węgrzech

W czwartek pojawiła się informacja, że Marcin Romanowski, poszukiwany listem gończym, wystąpił z wnioskiem o azyl na Węgrzech, a władze tego kraju przychyliły się do wniosku byłego wiceministra sprawiedliwości. Ostateczną decyzję w sprawie tego, czy w związku z przyznanym azylem Węgry zrealizują Europejski Nakaz Aresztowania wydany w sprawie Romanowskiego, podejmie węgierski sąd.

Romanowski zarzucił polskim organom ścigania "działania motywowane politycznie”, które „skutkowały m.in. bezprawnym pozbawieniem go wolności i naruszeniem prawa międzynarodowego" .Jak deklaruje, jest gotów wyjaśnić sprawę Funduszu Sprawiedliwości po " przywróceniu praworządności" w Polsce. Wcześniej deklarował też, że będzie współpracował z organami ścigania. 

10 grudnia policja otrzymała od Prokuratury Krajowej dokumenty potrzebne do dokonania zatrzymania Romanowskiego. To następstwo decyzji Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa z 9 grudnia, który zdecydował o tymczasowym aresztowaniu polityka PiS. Sąd uzasadniał decyzję m.in. obawą o możliwość utrudniania przez mężczyznę śledztwa. Romanowski ma trafić do aresztu na 3 miesiące – o czym informował jego pełnomocnik.

Czytaj więcej

Sondaż: Większość Polaków uważa ukrywanie się Romanowskiego za fakt, wskazujący na winę

Marcinowi Romanowskiemu grozi 25 lat pozbawienia wolności

Marcin Romanowski w latach 2019-2023 nadzorował, jako wiceminister w Ministerstwie Sprawiedliwości, działanie Funduszu Sprawiedliwości. W związku ze sposobem wykorzystania środków z tego Funduszu prokuratura przedstawiła Romanowskiemu jedenaście zarzutów. Były wiceminister jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków oraz przywłaszczenie powierzonego mienia. Grozi mu do 25 lat pozbawienia wolności.

Marcina Romanowskiego obciążają zeznania Tomasza Mraza, byłego dyrektora departamentu Funduszu Sprawiedliwości, który przekazał śledczym m.in. zapisy z rozmów, do których dochodziło w Ministerstwie Sprawiedliwości. Rozmowy dotyczyły m.in. sposobu dysponowania środkami z Funduszu Sprawiedliwości, ale też tego, w jaki sposób składać zeznania w przypadku, gdyby sprawą zajęła się prokuratura.