W niedzielę rano syryjscy rebelianci oświadczyli, że Damaszek jest „teraz wolny od Asada” i ogłosili upadek jego reżimu. Asad, który przez 24 lata swoich rządów tłumił wszelkie przejawy oporu, opuścił Damaszek w niedzielę nad ranem w nieznanym kierunku.
27 listopada członkowie opozycyjnych grup zbrojnych rozpoczęli zakrojoną na szeroką skalę ofensywę przeciwko stanowiskom rządu w prowincjach Aleppo i Idlib. Wieczorem 7 grudnia przeciwnicy Asada zdobyli kilka dużych miast - Aleppo, Deir ez-Zor, Daraa, Hama i Homs. Rano następnego dnia do Damaszku, po czym jednostki wojskowe wierne Asadowi opuściły miasto.
Wieczorem w niedzielę rosyjskie media, powołując się na źródła bliskie Kremlowi, poinformowały, że Baszar Asad przebywa z rodziną w Rosji. Otrzymali tam azyl „z powodów humanitarnych”.
Prezydent Turcji mówi o „ostatnich liderach na świecie”
Podczas spotkania z młodzieżą w prowincji Gaziantep, turecki prezydent stwierdził, że po upadku Baszara Asada na świecie pozostało już tylko dwóch liderów
- W tej chwili na świecie zostało tylko dwóch doświadczonych liderów – ja i Władimir Putin – mówił Erdogan. - Nie mówię tego, bo to ja – zastrzegł.
Turecki prezydent oświadczył, że sprawuje władzę od 22 lat, Putin – podobnie.
[Erdogan jest prezydentem Turcji od 2014 roku, ale wcześniej, w latach 2003-2014 pełnił funkcje premiera; Putin natomiast był prezydentem od 31 grudnia 1999 do 2008, przez kolejne 4 lata pełnił funkcję premiera, na fotel prezydenta wrócił w 2012 i do tej pory na nim trwa – red.].
„Po odejściu kanclerz Angeli Merkel polityka w Niemczech się skończyła”
- Chcemy, żeby nasz dialog trwał (Erdogana i Putina - red.). Na przykład po odejściu kanclerz Angeli Merkel polityka w Niemczech się skończyła - powiedział turecki prezydent.
Powiedział również, że szanuje byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera.
- Jego stopień szacunku dla nas był zupełnie inny i był rzeczywiście dobrym przywódcą. Na przykład podczas Ramadanu nie pił piwa przy naszym stole. Okazywał szacunek – mówił turecki polityk.
Erdogan zapewnił, że do dziś utrzymuje kontakt z byłym kanclerzem, który od czasu do czasu odwiedza Turcję.