Jak informuje Onet, przewodniczącym zarządu okręgu w Poznaniu miał zostać poseł Bartłomiej Wróblewski. Nominację od prezesa Jarosława Kaczyńskiego otrzymał jednak Szymon Szynkowski vel Sęk. Były wiceminister spraw zagranicznych był jedynym kandydatem zgłoszonym w wyborach. Jednak w głosowaniu tajnym uzyskał tylko 40 głosów, a 72 delegatów głosowało przeciwko niemu.

Poparcie Jarosława Kaczyńskiego nie pomogło

O porażce Szynkowskiego vel Sęka decydowała spora niechęć działaczy do byłego wiceministra. — Mało się angażował, a nominacja od prezesa nic tu nie pomogła — powiedzieli Onetowi poznańscy działacze PiS.

Czytaj więcej

Wewnętrzne przegrupowanie w PiS. Kadencja lokalnych władz na dwa lata „to nie przypadek”

Porażkę poniósł również Maciej Małecki, kojarzony z byłym szefem MSWiA Mariuszem Kamińskim. Kandydat na szefa płockich struktur Prawa i Sprawiedliwości także przegrał głosowanie, choć był jedynym kandydatem.

Jacek Kurski wycofuje się z wyścigu

Nie wszędzie kandydat na szefa struktur był jeden. W okręgu krośnieńskim o szefostwo ubiegały się posłanka Anna Schmidt i poseł Marek Kuchciński. Delegaci postawili na byłego wicemarszałka Sejmu.

Tuż przed głosowaniem, które miało wyłonić przewodniczącego okręgu, Kurski poinformował, że nie może podjąć się tej misji

Z kolei w Gdańsku stanowisko miał objąć były szef Telewizji Polskiej Jacek Kurski. Otrzymał on nominację od prezesa Kaczyńskiego, ale jego plany nie spodobały się działaczom PiS z Pomorza. Tuż przed głosowaniem, które miało wyłonić przewodniczącego okręgu, Kurski poinformował, że nie może podjąć się tej misji. Szefem regionu został ostatecznie Kazimierz Smoliński.