W przemówieniu wygłoszonym  z okazji 20. rocznicy porozumienia między Bośniakami, Chorwatami i Serbami, Clinton powiedział, że porozumienie było wielkim osiągnięciem, mimo iż nie było idealne.

Porozumienie pokojowe zostało podpisane 21 listopada 1995 roku przez prezydenta Jugosławii Slobodana Miloszevicia, prezydenta Chorwacji Franjo Tudmana i przewodniczącego bośniackiej prezydencji Alije Izetbegovicia, w bazie sił powietrznych Wright-Patterson, koło Dayton.

Obecny ambasador USA w Sarajewie, Maureen Cormack, uważa jednak, iż nadal istnieją poważne podziały etniczne utrudniające przede wszystkim Bośni i Hercegowinie postęp i właściwy rozwój.

Tydzień przed rocznicą, grupa ludzi nauki oraz analityków politycznych w otwartym liście wezwała społeczność międzynarodową do wsparcia i zapewnienia realizacji istotnych reform w Bośni i Hercegowinie.

List skierowano bezpośrednio m.in do szefowej unijnej dyplomacji - Federici Mogherini, komisarza ds. rozszerzenie UE - Johannesa Hahna oraz sekretarza stanu USA - Johna Kerry'ego. Politycy zostali wezwani do działań zapewniających postępy w reformowaniu Bośni i Hercegowiny. 

"Po 20 latach od podpisania Porozumienia z Dayton, kończącego wojnę w 1995 roku, sytuacja polityczna, gospodarcza i społeczna w Bośni i Hercegowinie stale się pogarsza" -  napisano w liście. Warto wiedzieć, że w Bośni i Hercegowinie obecnie do głosu znów dochodzą separatyści. 

Chodzi o jedną z republik  – Republikę Serbską. Brak odpowiednich, wyprzedzających działań,  może prowadzić do kolejnej wojny domowej.