Reklama

Premier w Sejmie: Niezależnie od partyjnych barw jednoczymy się z poszkodowanymi

Składam podziękowania i oddaję hołd cichym bohaterom – mieszkańcom zalanych terenów. Dziś wszyscy jednoczymy się z nimi - mówił w Sejmie premier Donald Tusk.
Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: PAP/Tomasz Gzell

amk

W środę rozpoczęło się czterodniowe posiedzenie Sejmu. Ostatnim punktem dzisiejszych obrad jest wysłuchanie informacji rządu na temat powodzi. Wystąpienie premiera bojkotuje część opozycji z PiS, w tym Jarosław Kaczyński.

Reklama
Reklama

Premier powiedział, że nie może inaczej zacząć informacji rządu o powodzi, niż od podziękowań dla cichych bohaterów, którzy czasem przez 48 godzin, bez chwili snu, pomagali i pomagają w walce ze skutkami powodzi.

Musimy zdać sobie sprawę ze skali tego zjawiska, dopiero wtedy zrozumiemy, jak ogromną wartością był, jest i będzie w nadchodzących dniach wysiłek oraz solidarność ofiar i bohaterów tych trudnych chwil. Jednoczymy się  z nimi bez względu na barwy partyjne – mówił szef rządu.

Premier poinformował, że liczba zalanych mieszkań będzie najprawdopodobniej 10-krotnie mniejsza niż w 1997 roku, co w żaden sposób nie umniejsza skali tragedii.

Reklama
Reklama

Powódź w Polsce. Okrzyki opozycji: Zamilcz!

Na początku wystąpienia z ław obecnej opozycji rozległy się okrzyki „Zamilcz” i sugestie, że straty i zniszczenia byłyby dużo mniejsze, gdyby premier „wcześniej ostrzegł” zagrożonych powodzią mieszkańców.

Tusk ostro skomentował zachowanie posłów, mówiąc, że nikogo nie będzie rozliczał, ale informacji, którą przedstawia, mają prawo w spokoju wysłuchać powodzianie. - Jeśli ktoś nie ma niczego do powiedzenia, to lepiej zamilknąć - powiedział premier.

Przypomniał także próby siania dezinformacji na terenach dotkniętych powodzią, próby "zrujnowania zaufania między strażakami, żołnierzami a ofiarami powodzi", jak mówił. 

Powódź 2024: Premier w Sejmie: W przestrzeni publicznej powstał brud

Donald Tusk mówił, że zdecydował o transmisji sztabu kryzysowego w najgorszych chwilach powodzi, aby ludzie rozumieli, co robią służby, mieli zaufanie do żołnierzy i strażaków. Była też niezbędna, bo równocześnie pojawiała się fala dezinformacji.

Reklama
Reklama

- Co się pojawiło i co do tej pory pojawia się w sieci. Przede wszystkim bardzo niebezpieczne fejki i kłamstwa, że gdzieś jakaś miejscowa władza wysadza wały. To taka synteza zdarzeń, która może przynieść katastrofalne skutki – mówił Tusk.

Szef rządu powiedział, że o 300 procent w tym czasie wzrosła aktywność podejrzanych kont, według służb powiązanych z rosyjskimi trollami, które rozprzestrzeniały tego typu fałszywe informacje.

- To powoduje, że ludzie tam na miejscu będą się jeszcze bardziej bać, nie szerujcie tego typu informacji – apelował Tusk. - Jeśli jeden troll pisze, że gdzieś tam są tysiące ofiar zalanych w samochodach, to trudno. Ale jeśli tę informację zaczynają powielać posłowie, to robi się dramat.

Powódź w Polsce. Premier do opozycji: Nie manipulujcie

Donald Tusk zwrócił się do posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy podczas trwania całego wystąpienia zarzucali rządowi nieudolność.

- Jesteście ostatnimi, którzy mogą mówić, że ktoś się spóźnił z akcją pomocy  w czasie powodzi. Bo wtedy, kiedy ludzie tam na miejscu pomagali, i mówię nie o mnie, bo to moja robota, ale ci ludzie, którzy tam na miejscu pomagali powodzianom w sobotę, w telewizji oglądali was na wiecu politycznym – stwierdził premier. - - Przestańcie manipulować, to szkodzi wszystkim . Jedni na drugich naprawdę nie muszą szczuć, wszyscy powinni się koncentrować na pomocy.

Donald Tusk zapowiedział przeprowadzenie szeroko zakrojonego audytu działań podjętych podczas powodzi.

Reklama
Reklama

Prawo i Sprawiedliwość przygotowuje akt oskarżenia

Czytaj więcej

PiS ruszy z nowym atakiem na Tuska. W Sejmie rozpęta się piekło

Partia Jarosława Kaczyńskiego od początku powodzi zarzuca rządowi Donalda Tuska nieudolność, „oderwanie od realiów” i spowodowanie 'abdykacji państwa".

W niedawnym wywiadzie dla PAP prezes byłej partii rządzącej zapewniał, że PiS „nie krytykuje, skupia się na pomocy i podpowiada”, jednocześnie zapowiadając, że wykorzysta „wszystkie dostępne mechanizmy, aby pokazać realny poziom zaniedbań”.

- Albo rządzą nami dyletanci, albo amatorzy – mówił wówczas Kaczyński

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Polityka
„Rzecz w tym”: „Ogień” w PiS i początek nowej kampanii
Polityka
Ceny paliw rosną. Donald Tusk odsyła do „drugiego Donalda”
Polityka
Tak rozłożyłyby się mandaty w przyszłym Sejmie. Czy to PiS z koalicjantami stworzy rząd?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama