W sondażu zadano pytanie: „Gdyby w najbliższą niedzielę odbywały się wybory na prezydenta RP, na kogo Pan/Pani oddał/aby swój głos?”. Ankietowanym wskazano potencjalnych kandydatów zasiadających w parlamencie ugrupowań. Żadna z partii nie ogłosiła jeszcze oficjalnie, kto będzie jej kandydatem w wyborach, które odbędą się wiosną 2025 roku.

Sondaż prezydencki: W II turze starcie Rafał Trzaskowski — Mateusz Morawiecki

Z sondażu wynika, że gdyby kandydatem KO był Rafał Trzaskowski, wówczas to on wygrałby I turę, zdobywając 32,4 proc. głosów.

Drugie miejsce zająłby potencjalny kandydat PiS, Mateusz Morawiecki. Na byłego premiera chciałoby głosować 27,6 proc. respondentów. Taki wynik oznaczałby, że Trzaskowski z Morawieckim spotkaliby się w II turze.

Czytaj więcej

Prezydencka gra wystartuje jesienią. Co już wiemy?

Trzecie miejsce zajmuje Krzysztof Bosak z Konfederacji z poparciem 15,6 proc. - i jest to zmiana w porównaniu do poprzedniego badania, w którym trzeci był marszałek Sejmu, Szymon Hołownia z Polski 2050. Hołownia jest obecnie czwarty — chce na niego głosować 11,2 proc. badanych.

Czytaj więcej

Michał Płociński: Szymon Hołownia powinien odpuścić wybory prezydenckie. Bo przegra nawet z Krzysztofem Bosakiem

Jako kandydatkę Lewicy wskazano minister pracy Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. Uzyskała ona poparcie 7,9 proc. badanych. 5,3 proc. respondentów nie wie, na którego z wymienionych kandydatów oddaliby głos.

6,6 pkt. proc.

Tyle poparcia zyskał od czerwca Krzysztof Bosak

Sondaż prezydencki: Tylko Szymon Hołownia traci poparcie

W porównaniu do badania z początku czerwca zyskują wszyscy kandydaci z wyjątkiem Hołowni. Najwięcej — 6,6 punktu procentowego — zyskał Krzysztof Bosak. Trzaskowski zyskuje 3,2 punktu proc., Morawiecki — 2,8, a Dziemianowicz-Bąk — 2,6. Hołownia traci zaś 2,4 punkty proc. poparcia.

Badanie United Surveys zostało przeprowadzone w dniach 26-28 lipca 2024 roku na reprezentatywnej grupie 1000 pełnoletnich osób, metodą mieszaną CATI&CAWI.

Na razie wciąż nie jest jasne kogo wystawi w wyborach prezydenckich PiS — oprócz Morawieckiego wymienia się w tym kontekście również np. Tobiasza Bocheńskiego, europosła, byłego wojewodę łódzkiego, byłą premier Beatę Szydło, a także mniej znanych polityków — np. Zbigniewa Boguckiego, byłego wojewodę zachodniopomorskiego. Z kolei w przypadku KO nie wyklucza się jeszcze startu w wyborach premiera Donalda Tuska — o czym w „Rzeczpospolitej” pisze dziś Jacek Nizinkiewicz.