W miarę obliczenia we wtorek głosów po zakończeniu wyborów trwających przez 44 dni stawało się jasne, że rządząca od dekady Indyjska Partia Ludowa (BJP) premiera Narendry Modiego nie osiągnie nie tylko tego, co zamierzała, a mianowicie zdeklasowania opozycji, ale nie wiadomo, czy w ogóle utrzyma się przy władzy. W chwili zamykania tego wydania „Rz” ostateczne wyniki wyborów nie były jeszcze znane. Było już jednak pewne, że sojuszowi partii występujących pod wspólną nazwą Narodowy Sojusz Demokratyczny (NDA) pod przywództwem BJP nie udało się zdobyć zamierzonych 400 głosów w liczącej 543 miejsc Lok Sabha, czyli niższej izbie parlamentu.