W Iranie, w górzystym terenie w pobliżu granicy z Azerbejdżanem, rozbił się śmigłowiec z prezydentem tego państwa na pokładzie. Po wielogodzinnej akcji poszukiwawczej szef irańskiego Czerwonego Półksiężyca Pir Hossein Kolivand potwierdził, że w katastrofie zginęli m.in. prezydent Iranu Ebrahim Raisi oraz szef irańskiej dyplomacji Hosejn Amir Abdollahijan. Śmigłowiec rozbił się w gęstej mgle.
Prezydent Raisi miał być następcą ajatollaha Chameneiego
Prezydent Raisi był postrzegany jako potencjalny następca ajatollaha Alego Chameneiego, starzejącego się irańskiego decydenta. Jego nagła śmierć wywołała wyścig wśród „twardogłowych” o wpływ na wybór kolejnego przywódcy Iranu.
– Następny prezydent będzie prawdopodobnie człowiekiem niezachwianie lojalnym wobec Chameneiego, mającym doświadczenie w Gwardii Rewolucyjnej. Ktoś o nieskazitelnym pochodzeniu i pozbawiony ambicji politycznej – mówi analityk z Teheranu Saeed Leylaz.
Czytaj więcej
Śmierć prezydenta Raisiego w krótkim terminie niewiele zmieni i nie doprowadzi do wojny. Może za to uchyli drzwi do jakiejś formy normalizacji rela...
Rejestracja kandydatów rozpoczyna się w czwartek. To początek procesu, w trakcie którego kandydaci zostaną zweryfikowani przez Radę Strażników – organ nadzorujący, który dyskwalifikuje kandydatów, nie zawsze podając powód do wiadomości publicznej.
Prezydent Iranu lojalny wobec najwyższego przywódcy
Osoby zaznajomione ze sposobem myślenia na najwyższym szczeblu irańskiego establishmentu twierdzą, że wśród przywódców toczyły się dyskusje na temat zasadności różnych sposobów przeprowadzenia konkursu prezydenckiego.
– Przeważająca opinia była taka, że głównym celem powinno być zapewnienie wyboru prezydenta, który jest niezwykle lojalny wobec najwyższego przywódcy i jego ideałów. Niska frekwencja powinna to zapewnić – stwierdziło jedno ze źródeł agencji Reuters.
Czytaj więcej
Śmigłowiec Bell 212, którym leciał prezydent Iranu, Ebrahim Raisi, to maszyna oddana do użytku w 1994 roku.
Raisi odniósł zwycięstwo w 2021 r. przy frekwencji wynoszącej około 49%, co stanowi znaczny spadek z 70% odnotowanych w 2017 r. i 76% w 2013 r., głównie w wyniku powszechnej apatii wyborców po wyeliminowaniu przez Radę Strażników konserwatywnych i umiarkowanych rywali.