- Szefem Rządowego Centrum Legislacji, to jest serce KPRM i całego rządu, w ostatnich miesiącach PiS był Krzysztof Szczucki (dziś poseł PiS — red.). Dziś osoba także aktywna politycznie. W czasie kampanii do parlamentu krajowego, mówię o tych kilku miesiącach kampanii wyborczej ubiegłego roku. Szczucki będąc szefem RCL zatrudnił na tych sześć miesięcy kilku pracowników, którzy nie świadczyli tu żadnej pracy — mówił premier.
Czytaj więcej
Wydałem zarządzenie w sprawie powołania komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich na bezpieczeństwo wewnętrzne i interesy Rzeczpospolit...
Donald Tusk: Szef RCL w rządzie Mateusza Morawieckiego wypłacił 900 tys. złotych osobom, które nie pracowały
- Nie logowali się nawet w komputerach. Tych sześciu pracowników organizowało kampanię wyborczą panu Szczuckiemu. W ciągu tych kilku miesięcy wypłacono im 900 tys. złotych. Skierowaliśmy wniosek do prokuratury trzy dni temu — dodał.
- 900 tys. zł na kampanię. Dodatkowo 120 tys. zł na gadżety wyborcze, także eventy. To brzmi przyznacie, osobliwie, była kampania reklamowa i eventy, które promowały legislację. Wszystkie miały miejsce w okręgu wyborczym pana Szczuckiego — dodał Tusk.
Donald Tusk: Praca moich urzędników polega często na czyszczeniu brudu po poprzednikach
- Każdego tygodnia trafiamy na tego typu kwiatki i sytuację. Praca moich urzędników tutaj polega też bardzo często na czyszczeniu brudu, jaki został, po moich poprzednikach — podsumował.
Krzysztof Szczucki był prezesem RCL od 1 września 2020 roku do 7 listopada 2023 roku. Później, przez dwa tygodnie, pełnił funkcję ministra edukacji i nauki w trzecim rządzie Mateusza Morawieckiego (rząd nie uzyskał wotum zaufania w Sejmie).
W wyborach do Sejmu z 15 października był liderem listy wyborczej PiS w okręgu toruńskim (wtedy też wstąpił do Prawa i Sprawiedliwości). W wyborach uzyskał mandat zdobywając 34 014 głosów.
W wyborach do Parlamentu Europejskiego Krzysztof Szczucki startuje z drugiego miejsca z listy PiS w okręgu kujawsko-pomorskim.