– To temat rozmów polsko-amerykańskich od pewnego czasu. Ja na ten temat już rozmawiałem kilkakrotnie. Nie ukrywam, że pytany o to, zgłosiłem naszą gotowość. Rosja w coraz większym stopniu militaryzuje okręg królewiecki. Ostatnio relokuje swoją broń nuklearną na Białoruś – uzasadniał. – Jeżeli byłaby taka decyzja naszych sojuszników, żeby rozlokować broń nuklearną w ramach „Nuclear Sharing” także i na naszym terytorium, żeby umocnić bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO, to jesteśmy na to gotowi. Jesteśmy sojusznikiem w sojuszu północnoatlantyckim i ponosimy zobowiązania również i w tym zakresie, czyli po prostu realizujemy wspólną politykę – dodał.
Czytaj więcej
Dmitrij Pieskow, rzecznik prezydenta Rosji, Władimira Putina, odniósł się w czasie konferencji prasowej do wypowiedzi Andrzeja Dudy, który w rozmow...
Premier Donald Tusk, odnosząc się do tej wypowiedzi, stwierdził, że chciałby porozmawiać z prezydentem, aby zrozumieć intencje jego wypowiedzi. To może oznaczać, że sprawa ta nie była konsultowana. – Zależy mi, aby Polska była bezpieczna, dobrze uzbrojona, ale chciałbym też, aby ewentualne inicjatywy były bardzo dobrze przygotowane przez ludzi za to odpowiedzialnych i abyśmy wszyscy byli przekonani, że chcemy tego – stwierdził Tusk.
Państwa uczestniczące w programie Nuclear Sharing
Czytaj więcej
Udział Polski w natowskim programie „Nuclear Sharing” może być odpowiedzią na rosyjską doktrynę nuklearnej deeskalacji.
Odpowiedź na rozmieszczeni broni jądrowej na Białorusi
Polskie władze od miesięcy sygnalizują, że są gotowe do udziału w tym programie. To miałaby być odpowiedź na rozmieszczenie przez Rosję broni jądrowej na Białorusi. Mówił o tym m.in. premier Mateusz Morawiecki oraz szef Sztabu Generalnego WP gen. Rajmund Andrzejczak. – Parasol jądrowy NATO obejmuje także terytorium Polski – zapewnił w wywiadzie dla „Rz” Jacek Siewiera, szef BBN.
Rosja dysponuje największym potencjałem nuklearnym na świecie. To ok. 5580 głowic strategicznych i taktycznych, w tym – jak podaje ppłk. Maciej Korowaj – 2562 głowice strategiczne i taktyczne gotowe do użycia. Zachowuje też prawo do użycia taktycznej broni jądrowej w wypadku znalezienia się w niekorzystnym położeniu w starciu konwencjonalnym.
Czytaj więcej
Polska nie rezygnuje z udziału w nuklearnym odstraszaniu sojuszu północnoatlantyckiego.
Na czym polega program „Nuclear Sharing”
Udział w programie Nuclear Sharing umożliwia udostępnienie głowic jądrowych państwom członkowskim nieposiadającym takiej broni jako element odstraszania. Teraz zmodernizowane bomby typu B61 są zmagazynowane na terenie Belgii, Niemiec, Włoch, Holandii i Turcji. Według umów międzynarodowych broń atomowa jest własnością Stanów Zjednoczonych, które również sprawują nad nią kontrolę. I to właśnie administracja amerykańska wraz z NATO mogą podjąć decyzję o przeniesieniu tej broni do innego kraju. Co istotne, taką broń posiada też Francja i Wielka Brytania.
Czytaj więcej
– Parasol jądrowy NATO obejmuje także terytorium Polski – mówi Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Wojsko ćwiczy, uczestniczy też w planowaniu użycia broni jądrowej
Zdaniem Ministerstwa Obrony „odstraszanie nuklearne NATO jest ważnym czynnikiem w zapewnieniu bezpieczeństwa Polski i całego sojuszu”. „Deklarujemy wolę dalszego aktywnego uczestnictwa w polityce odstraszania nuklearnego Sojuszu w duchu sprawiedliwego rozłożenia sojuszniczych obciążeń, w tym poprzez udział w ćwiczeniach, czy na drodze wykorzystania naszych zdolności i infrastruktury. Decyzja o ewentualnym rozszerzeniu programu „Nuclear Sharing” leży wyłącznie w gestii Stanów Zjednoczonych. Jest też wypadkową uzgodnionej polityki odstraszania i obrony sojuszu” – przypomina resort obrony w odpowiedzi, którą otrzymaliśmy w styczniu.
Broń atomowa na świecie
Polska bierze udział w planowaniu nuklearnym, a zdolność przenoszenia takich ładunków będą miały samoloty F-35, które trafią do polskiej armii.