- Dziękuję wam za te dwa miesiące ciężkiej kampanii, za te wszystkie rozmowy, za wszystkie pomysły programowe, za słowa krytyki, za to, że codziennie dawaliście mi tę gigantyczną energię i zapał do pracy. Bardzo, bardzo dziękuję - dodał Miszalski.
Aleksander Miszalski dziękował żonie, teściom i „sztabowi, który go ubierał i karmił”
- Chciałem też podziękować mojej rodzinie, mojej żonie, która tutaj jest na sali. No i rodzicom, tu są blisko, teściom, dzięki za wasze wsparcie. Wiem, że było ciężko. Obiecuję, że teraz będzie tylko lepiej — mówił też kandydat KO na prezydenta Krakowa.
Miszalski dziękował też osobom zaangażowanym w jego kampanię.
Czytaj więcej
Wybory prezydenta Krakowa, drugiego co do liczby mieszkańców miasta Polski, rozstrzygnęły się w drugiej turze. Rywalizowali w niej Łukasz Gibała, b...
- Tego wyniku by nie było bez was. To nasza wspólna robota, to nasz wspólny wynik
- Dziękuję mojemu sztabowi, który był ze mną 24 godziny na dobę, ubierał mnie, karmił. Naprawdę wielkie dzięki, świetna robota.
Miszalski podziękował też środowiskom kultury, nauki i sportowym, którego go wspierały.
Przeciwko nam był też deweloper, który wydał kupę kasy na drugą kampanię, przeciwko nam też było pięciu kandydatów kontynuacji, najpierw się rozdzielili, a potem połączyli
- Wszystko, co obiecałem w kampanii, zostanie zrealizowane — zapewnił.
Miszalski pogratulował też swojemu kontrkandydatowi, Łukaszowi Gibale i „wszystkim tym, którzy na niego głosowali”.
Łukasz Gibała: Dalej będziemy walczyć o Kraków dla mieszkańców, a nie partii politycznych
- Przeciwko nam były ogromne siły. Z jednej strony wielka partyjna machina, specjaliści od PR-u, ogólnopolscy politycy. A z drugiej strony był oddolny ruch. I okazuje się, że najprawdopodobniej ta oddolna energia zwycięży ogólnopolską machinę - mówił z kolei Gibała.
- Przeciwko nam był też deweloper, który wydał kupę kasy na drugą kampanię, przeciwko nam też było pięciu kandydatów kontynuacji, najpierw się rozdzielili, a potem połączyli. To było pięciu na jednego, a i tak idziemy łeb w łeb i możemy wygrać - podkreślił.
- Niezależnie od ostatecznego wyniku (...) dalej będziemy walczyć o Kraków dla mieszkańców, a nie partii politycznych; o Kraków zielony, a nie betonowy, o Kraków otwarty, a nie uwikłany w różne układy — dodał.
Z badania exit poll przeprowadzonego przez Ipsos wynika, że Miszalski zdobył 51,1 proc. głosów, a jego rywal, Łukasz Gibała, 48,9 proc. Różnica jest zbyt mała, by wynik badania jednoznacznie przesądzał o zwycięstwie Miszalskiego.