Ministerstwo Spraw Zagranicznych Armenii poinformowało, że porozumienie osiągnięto podczas ósmej rundy rozmów pomiędzy wicepremierem Mherem Grigorianem a jego azerbejdżańskim odpowiednikiem Szahinem Mustafajewem, które odbyły się na odcinku granicy armeńsko-azerbejdżańskiej.
Stwierdzono, że strony osiągnęły wstępne porozumienie, że początkowy etap procesu rozgraniczenia obejmie odcinki pomiędzy czterema wioskami na terytorium północno-wschodniej prowincji Tawusz w Armenii a czterema opuszczonymi wioskami, które były częścią północno-zachodniego okręgu Qazax w Azerbejdżanie.
Opuszczone dawne wioski azerbejdżańskie znajdują się naprzeciwko wiosek ormiańskich i znajdują się pod kontrolą wojskową Armenii od 1991–92, kiedy nasiliły się starcia etniczne między dwoma byłymi narodami radzieckimi. Proponowana granica będzie przebiegać pomiędzy wioskami ormiańską i azerbejdżańską.
Jak czytamy w oświadczeniu, proces ten ma na celu „dostosowanie do prawnie ustalonej granicy międzyrepublikańskiej, która istniała w ramach Związku Radzieckiego w chwili jego rozpadu”. Strony uzgodniły kontynuowanie procesu wytyczania wszystkich pozostałych odcinków granicy, w tym w kwestii enklaw i eksklaw, a w procesie ustalania granicy będą kierować się Deklaracją z Ałma-Aty z 1991 r.
Premier Armenii "kładzie na szali karierę polityczną"
Porozumienie następuje dwa dni po wizycie premiera Armenii Nikola Paszyniana w trzech przygranicznych wioskach w prowincji Tawusz, gdzie spotkał się z mieszkańcami i omówił nadchodzące zmiany, które jego zdaniem są niezbędne dla zapewnienia suwerenności i niepodległości Armenii.
Mieszkańcy przygranicznych wsi wyrażali obawy, że wytyczenie granicy z Azerbejdżanem na wzór z czasów sowieckich pozbawi ich dostępu do pól uprawnych i utrudni komunikację z resztą kraju ze względu na fakt, że niektóre odcinki jedynej drogi, jaką mają, znalazłyby się pod kontrolą Azerbejdżanu.
Czytaj więcej
NATO próbuje pogodzić Armenię z Azerbejdżanem. Kraje muszą wyznaczyć granicę, by nie dopuścić do kolejnej wojny.
Paszynian zapowiedział podjęcie przez rząd wysiłków na rzecz rozwiązania trudności, jakie mogą napotkać lokalni mieszkańcy w związku z planowanym wytyczeniem granicy, w tym budowę nowych odcinków drogi biegnącej wzdłuż granicy. W rozmowie z mieszkańcami Berkaber 17 kwietnia Paszynian powiedział, że kładzie na szali swoją karierę polityczną, aby „Armenia mogła stać się prawdziwie niepodległym państwem”.
Od upadku Związku Radzieckiego Armenia i Azerbejdżan toczyły wojny o sporny region Górskiego Karabachu. W walkach zginęło ponad 30 000 osób.
Azerbejdżan odzyskał kontrolę nad Górskim Karabachem w zeszłym roku w wyniku błyskawicznej ofensywy wojskowej, ale znaczna część granicy między obydwoma krajami pozostaje przedmiotem sporu, a obie strony okupują wioski należące wcześniej do drugiej.