Pegasus to oprogramowanie szpiegowskie opracowane przez izraelską firmę NSO, które służy przejęciu pełnej kontroli nad zainfekowanym nim smartfonem. Pegasusem można zainfekować zarówno system iOS, jak i Android.
Jak działa oprogramowanie Pegasus
Tomasz Siemoniak: Ponad 500 osób inwigilowanych Pegasusem w Polsce
Siemoniaka pytano o to ile osób było inwigilowanych Pegasusem w Polsce.
- Według tego co przekazaliśmy jako służby więcej niż 500 osób, nieco ponad 500 osób — odparł Siemoniak.
- Zobaczymy w jaki sposób ujął tę informację minister sprawiedliwości — dodał potwierdzając, że są to osoby, przeciwko którym używano Pegasusa od od 2017 roku. O przekazaniu przez ministra Adama Bodnara informacji w tej sprawie do Sejmu piszemy w „Rzeczpospolitej”.
A czy system Pegasus był w którymś momencie używany bardziej intensywnie?
Czytaj więcej
Zespół śledczy do zbadania „legalności, prawidłowości oraz celowości czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych z wykorzystaniem oprogramowa...
- My nie prowadziliśmy takiej analizy. Bardziej nas interesowały te osoby, postępowania, śledztwa. Niech już potem czy komisja śledcza, czy prokurator generalny zobaczy jakąś tendencję w tym — odparł.
Siemoniak potwierdził też, że za każdym razem inwigilację Pegasusem prowadzono za zgodą sądu. - Prokuratura bada to, czy te zgody nie były wyłudzane — podkreślił.
Na pewno są przypadki uzasadnione (użycia Pegasusa w Polsce - red.): podejrzenie o terroryzm, działanie kontrwywiadowcze
Tomasz Siemoniak: Zbyt dużo przypadków nieuzasadnionego użycia Pegasusa
Siemoniaka dopytywano w jakim procencie spraw Pegasusa używano w sposób uzasadniony.
- Na pewno są przypadki uzasadnione: podejrzenie o terroryzm, działanie kontrwywiadowcze. Jeśli chodzi np. o zapobieżenie zamachowi akceptacja do daleko idących działań służb jest daleko idące. Po to powstał Pegasus — podkreślił.
A czy w liczbie ponad 500 osób, przeciwko którym użyto Pegasusa, więcej jest przypadków, gdy systemu użyto w sprawach politycznych, czy jednak tych, w których Pegasusa użyto zgodnie z przeznaczeniem.
- To są bardzo subiektywne oceny. Uważam, że tych nieuzasadnionych (przypadków) jest zdecydowanie zbyt dużo — stwierdził Siemoniak.
- Takiego systemu jak Pegasus, zwłaszcza stosowanego wobec własnych obywateli, którzy są niewygodni dla władzy, na pewno za tego rządu nie będzie — mówił też.