Południowokoreańska Partia Demokratyczna miała zdobyć 175 mandatów w liczącym 300 miejsc parlamencie — wynika z danych Narodowej Komisji Wyborczej po zliczeniu 100 proc. głosów oddanych w wyborach.
Korea Południowa: Partia prezydenta przegrywa wybory parlamentarne
Sojusznicza liberalna partia zdobyła kolejnych 12 mandatów co oznacza, że blok liberalny nie zdobył tzw. superwiększości (200 mandatów).
Konserwatywna Partia Władzy Ludowej prezydenta Korei Płd. Yoon Suk Yeola zdobyła 108 mandatów.
Czytaj więcej
Przywódca Korei Północnej nie jest szalony. Przeciwnie, wszystko, co robi, jest całkiem racjonalne. Także alians, jaki nawiązał z Rosją – uważa Jun...
Lider Partii Demokratycznej, Lee Jae-myung, który w kampanii wyborczej ostro atakował prezydenta Yoona oświadczył, że priorytetem jego rządu będzie teraz poprawa sytuacji gospodarczej kraju.
- Rządzący i partie opozycyjne muszą połączyć siły, by przełamać kryzys — powiedział.
Korea Południowa: Wyborcy pokazali żółtą kartkę prezydentowi
Wybory były postrzegane przez część analityków jako referendum w sprawie polityki prezydenta Yoona, którego popularność spadła w wyniku kryzysu związanego z rosnącymi kosztami życia i falą skandali politycznych.
Premier Han Duck-soo i inni czołowi przedstawiciele administracji oddali się do dyspozycji prezydenta
Yoon jest prezydentem Korei Południowej od maja 2022 roku. Wynik wyborów oznacza, że prezydentowi trudno będzie obecnie realizować swoje inicjatywy ustawodawcze.
Popularność prezydenta spada ponieważ ma on trudności z realizacją obietnic wyborczych dotyczących obniżek podatków, złagodzenia przepisów dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej i zwiększenia wsparcia dla rodzin w najszybciej starzejącym się społeczeństwie na świecie. Teraz będzie to jeszcze trudniejsze na tych polach, na których realizacja obietnic wymaga przyjęcia ustaw — np. w kwestii preferencji podatkowych dla firm.
Yoon „pokornie zaakceptował” wyniki wyborów i zapowiedział zmiany w swojej administracji.
Premier Han Duck-soo i inni czołowi przedstawiciele administracji oddali się do dyspozycji prezydenta po porażce wyborczej ich partii.