– Wszystkim bardzo dziękuję, cudowni, najlepsi ludzie, którzy wraz ze mną stali od południa przez całe sześć godzin ramię w ramię w kolejce do lokalu wyborczego. Dziękuję, że podchodziliście, płakaliście, śmialiście się. Dziękuję, że wykrzykiwaliście: „Julia, jesteśmy z tobą”, „Nawalny” i mówiliście mi, że przywróciłam wam nadzieję – komentowała żona lidera opozycji, który niedawno stracił życie w rosyjskim łagrze.
Julia Nawalna po zabójstwie męża do Rosji nie wróciła, głosowała w rosyjskiej ambasadzie w Berlinie. Stojąc w kolejce, spotkała się tam m.in. z wieloletnim krytykiem Kremla i byłym więźniem politycznym Michaiłem Chodorkowskim. Wszystko w ramach przeprowadzanej przez środowisko kolegów Nawalnego akcji „Południe przeciw Putinowi”. Długie kolejki chętnych do głosowania m.in. w Moskwie i Petersburgu miały symbolizować, jak wielu jest przeciwników Putina w Rosji. Tymczasem „wybory” się skończyły, gospodarz Kremla ogłosił swoje „miażdżące zwycięstwo” z ponad 87-procentowym poparciem. Co pozostało po kolejkach?
– Zobaczyliście się nawzajem. Zobaczył was cały świat. Rosja to nie Putin. Rosja to wy – podsumowywał akcję jeden z jej organizatorów Leonid Wołkow, zaatakowany niedawno przez nieznanego sprawcę w Wilnie.
Wybory prezydenckie w Rosji. Forum rosyjskiej opozycji przeszło bez echa
Kolejki milczących Rosjan do lokali wyborczych przysłoniły spotkanie bojkotującej wybory Putina części rosyjskiej opozycji w Kijowie. Przeprowadzone tam w niedzielę Forum poparcia dla walczących rosyjskich ochotników pozostało niezauważone nawet przez czołowe niezależne media rosyjskie. – Ograniczona operacja wojskowa w obwodach kurskim i biełgorodzkim to tylko początek waszej drogi w walce o swoją ojczyznę – przemawiał do zgromadzonych w ukraińskiej stolicy Rosjan szef ukraińskiego wywiadu wojskowego gen. Kiryło Budanow.
Czytaj więcej
Centralna Komisja Wyborcza Federacji Rosyjskiej podała wyniki głosowania, po którym kolejną kadencję jako prezydent Rosji rządzić będzie Władimir P...
Oprócz przebywającego w Kijowie opozycjonisty (byłego deputowanego Dumy) Ilii Ponomariowa oraz działaczy związanego z nim Zjazdu Deputowanych Ludowych rosyjskich ochotników poparł jeden z najbardziej znanych przeciwników Kremla Garri Kasparow (przemówił zdalnie). Do ukraińskiej stolicy wysłał swoich współpracowników z Forum Wolnej Rosji.
Garri Kasparow o likwidacji reżimu Putina: Z bronią w rękach
Kasparow od samego początku bojkotował wybory Putina. Ostatnio napisał, że podobne reżimy „upadają tylko w przypadku śmierci dyktatora, dużych porażek wojskowych i geopolitycznych katastrof”. Na początku marca były arcymistrz szachowy został wpisany przez MSW Rosji na listę „ekstremistów i terrorystów”. Podobnie jak wielu innych rosyjskich opozycjonistów, którzy popierają walkę zbrojną z rosyjskim dyktatorem.
– W kolejkach do lokali wyborczych nie widzę żadnego sensu. To profanacja, próba zastąpienia czymś realnej walki z Putinem – komentuje „Rzeczpospolitej” Aleksiej Baranowski z Legionu „Wolność Rosji”, który od kilku dni wraz z Rosyjskim Korpusem Ochotniczym i Batalionem Syberyjskim walczy w strefie przygranicznej w rosyjskich obwodach biełgorodzkim i kurskim. – Niedzielne spotkanie w Kijowie pokazuje, że znaczna cześć rosyjskiej opozycji zdaje sobie sprawę z tego, że z Putinem trzeba walczyć poważnie, z bronią w rękach – twierdzi.
W Kijowie część przedstawicieli rosyjskiej opozycji demokratycznej podpisała memorandum dotyczące poparcia rosyjskich ochotników. Apelują do Rosjan, by dołączali do walczących po stronie Ukrainy rodaków lub wspierali ich materialnie. – Zwycięstwo Ukrainy oznacza likwidację reżimu Putina – czytamy na stronie prowadzonego od lat przez Kasparowa Forum Wolnej Rosji.